Piątek, 25 Kwietnia 2014, imieniny: Marka, Jarosława




2009-03-13

„Wakacjo” - legis

W grudniu 2008 r. przewodniczący Rady Miejskiej wysłał prezydenta na urlop. Wypoczynek głowy miasta trwać miał 30 dni, bo tyle urlopu niewykorzystanego w poprzednich latach Eugeniuszowi Mosiowi przysługuje. Prezydent z wolnych od pracy dni jednak nie skorzystał. Zakwestionował za to formę prawną, w jakiej przewodniczący wydał tę kuriozalną, jego zdaniem, decyzję. Andrzej Szaton przekonuje, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem i o żadnym kuriozum mowy być nie może. Kto miał rację?

Fot. Silesia Media
Prezydent wypoczywać miał od 22 grudnia 2008 r. do 4 lutego 2009 r., wykorzystując urlop, który przysługiwał mu za 2006 i 2007 r. Miał, bo wolnego nie wziął, kwestionując prawo przewodniczącego do podjęcia takiej uchwały. Podczas XXIX sesji Rady Miejskiej Eugeniusz Moś swoje wątpliwości wyraził wprost.
- Sugeruję radnym korzystanie z usług radców prawnych. Przez podejmowanie uchwał z naruszeniem prawa nowa władza naraża się na śmieszność. Taka postawa wzbudza zażenowanie. Dochodzi do kuriozalnych zdarzeń – mówił prezydent. - W grudniu otrzymałem uchwałę od przewodniczącego Szatona, którą podjął jednoosobowo, w sprawie udzielenia mi urlopu.
Prezydent zasugerował też, że ta uchwała wywołała oznaki rozbawienia na twarzach pracowników Wydziału Nadzoru Prawnego Urzędu Wojewódzkiego.

Czy przewodniczący może udzielić urlopu prezydentowi?

Obowiązująca do końca ubiegłego roku ustawa o pracownikach samorządowych mówiła, że: „czynności w sprawach z zakresu prawa pracy za m.in. urzędy gmin (pracodawców samorządowych) dokonuje organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego lub w zakresie ustalonym przez ten organ w odrębnej uchwale jego przewodniczący”.
Czyli, upraszczając, prezydent miasta jest pracownikiem samorządowym, zaś pracodawcą Rada Miejska, która może scedować swoje obowiązki z zakresu prawa pracy na jej przewodniczącego. Tak też, 19 listopada 2002 r. w stosownej uchwale uczyniła świętochłowicka rada, upoważniając przewodniczącego do ich wykonywania.

Skąd więc wątpliwości?

- Przewodniczący Rady Miejskiej nie jest organem samorządowym i nie ma prawa do podejmowania uchwał – mówi politolog Sylwester Wróbel. Uchwała to akt prawny, który podejmowany jest kolegialnie. - Uchwała nie może być podjęta przez jedną osobę – potwierdza prawnik i zabrzański radny Borys Budka.
Z tą interpretacją nie zgadza się Andrzej Szaton, przywołując brzmienie art. 4 pkt.1 obowiązującej do 31.12.2008 r. ustawy o pracownikach samorządowych z dnia 22.03.1990 r., oraz wspomnianą wcześniej uchwałę Rady Miejskiej.
- Ustawodawca mówi wyraźnie, że czynności takich dokonuje rada lub jej przewodniczący w odrębnej uchwale. Nie widzę więc sprzeczności z prawem, postąpiłem tak, jak ono nakazuje.
- Faktycznie, z prawnego punktu widzenia jest to rozstrzygnięcie prawidłowe. Nie neguję, że zastosowano literalnie przepisy – zgadza się radca prawny Urzędu Miejskiego w Świętochłowcach Marek Stańko. – Kuriozalność między innymi tego artykułu, była przyczyną zmian, jakie wprowadzono do ustawy o pracownikach samorządowych.

19 grudnia 2008 r., kiedy uchwała została podjęta, obowiązywała jednak poprzednia wersja ustawy.
Wbrew temu, co prezydent sugerował podczas sesji, Wydział Nadzoru Prawnego Urzędu Wojewódzkiego nie zajął w spornej sprawie konkretnego stanowiska.
- Jako organ nadzorujący nie mamy możliwości badania uchwał przewodniczącego Rady Miejskiej – stwierdza kierownik biura prasowego UW, Marta Malik. – To problem Rady Miejskiej. - Wydziałowi Nadzoru Prawnego UW podlegają organa gminy – wyjaśnia Marek Stańko. – Nie może więc oceniać rozstrzygnięć, mówiąc kolokwialnie, nie-organów.

I po co to wszystko?

Działania, choć jak się okazuje, zgodne z prawem, dziwią jednak nie tylko pracowników świetochłowickiego Urzędu Miasta, ale i innych magistratów.
- W naszym urzędzie nie zdarzyło się jeszcze, by o urlopie decydowano uchwałą. Przewodniczący podpisuje po prostu kartę urlopową i nigdy jakakolwiek kontrola tego trybu nie zakwestionowała – mówi naczelnik Wydziału Kadr jednego ze śląskich urzędów. Ze względu na chęć zachowania dobrych stosunków ze świętochłowickimi samorządowcami, pragnie jednak zachować anonimowość. – Wszystko zależy w sumie od tego, w jakich stosunkach pozostają ze sobą prezydent i przewodniczący. Czy znajdzie się dobra wola, czy nie.

Według Andrzeja Szatona nie chodzi tylko o dobrą wolę.
- W przypadku, kiedy nie udzieliłbym urlopu prezydentowi, mógłby on się starać o wypłacenie ekwiwalentu za niewykorzystane wolne dni – wyjaśnia. – Według wstępnych obliczeń byłoby to ok. 20 tysięcy złotych. W efekcie kasa gminy doznałaby sporego uszczerbku, a miastem zarządzałby nie wypoczęty prezydent. Prawo do urlopu jest świętym prawem każdego pracownika i nie uznając go, naraziłbym się na konsekwencje wynikające z art.168 Kodeksu Pracy.
- Pracodawca ma obowiązek udzielić pracownikowi urlopu – potwierdza sędzia Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach Wydziału IV Pracy, Arkadiusz Nikiel – Urlop za dany rok należy wykorzystać do końca pierwszego kwartału roku następnego, przedawnieniu ulega on jednak dopiero po 3 latach. Nawet w przypadku, gdy pracownik urlopu nie chce, to pracodawca ma ostatnie słowo i może go na ten urlop po prostu wysłać.

- Cała ta sytuacja pokazała niedoskonałość poprzedniej ustawy – podsumowuje Marek Stańko. – Wiem na pewno, że to pierwszy i jedyny taki przypadek, z którym spotkał się Wydział Nadzoru Prawnego Urzędu Wojewódzkiego.
Z pewnością również ostatni, bo od 1 stycznia, w myśl nowej ustawy o pracownikach samorządowych, obowiązków z zakresu prawa pracy w stosunku do prezydenta dokonuje już nie przewodniczący, lecz wybrana przez prezydenta osoba.
Marzena Wojewoda-Rączka

Dodaj komentarz

zgłoś nadużycie ObserwatorJ, Utworzony: 2009-03-27 19:18:01

 
Juz niedlugo PAN PREZYDENT bedzie mial najdluzszy urlop w swoim zyciu

zgłoś nadużycie elf, Utworzony: 2009-03-19 14:30:45

Ale macie myślenie! Były urzędnik a nie wie o kogo chodzi. O tego co "kica i podąbny do zająca" -on też zawsze miał zaległe kilkuletnie urlopy. Ciekawe czy je w końcu wybrał czy wypłacono mu ekwiwalent... Dlaczego nie sprawdzając tematu piszecie takie głupoty????
A wracając co tematu to nie dziwię się Prezydentowi że pilnuje UM, bo bożyczliwi" tylko czekają aby wykorzystać jego nieobecność.
 
 

zgłoś nadużycie były..., Utworzony: 2009-03-18 22:19:53

...hmmm, nie kojarzę.Ale cieszę się,że podobnie myslimy.Pozdrawiam.

zgłoś nadużycie Do byłego raz jeszcze , Utworzony: 2009-03-18 22:06:44

Nie zrozumieliśmy się. Jeden z urzędników Um (teraz też juz były) też się nie bał. Najpierw z powodu reorganizacji urzędu jego wydział zmienił lokum, a potem został rozwiązany. Wiesz już, o kogo chodzi?

zgłoś nadużycie były urzędnik, Utworzony: 2009-03-18 22:02:12

...na plebiscytową?A niby po co? Pewnie nie myślisz o urzędzie pracy?A jesli tak, to jesteś chłopie w duzym błędzie.
 
  • KALENDARZ IMPREZ
      • << Kwiecień 2014 >>
        Pon Wto Śro Czw Pia Sob Nie
          1 2 3 4 5 6
        7 8 9 10 11 12 13
        14 15 16 17 18 19 20
        21 22 23 24 25 26 27
        28 29 30