2009-11-13
Co to będzie?
Był pierwszym szpitalem w mieście, pacjentów przyjmował od 1884 r. do 2005 r. przechodząc w tym czasie szereg zmian i reorganizacji. Ostatnią, jaką przeprowadzono na szpitalnym organizmie, była decyzja o połączeniu trzech świętochłowickich lecznic w jeden Szpital Powiatowy. Od tego czasu budynki przy ul. Szpitalnej jakoś nie mogą doczekać się dobrego pomysłu na ich zagospodarowanie. Ostatnio możliwości wykorzystania potencjału poszpitalnego terenu rozważała Rada Społeczna ZOZ.
Fot. Silesia Media
Kompleks byłego Szpitala nr 1 to osiem budynków. Los jednego z nich jest już przesądzony, bo dawna szpitalna pralnia decyzją Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego przeznaczona została do rozbiórki. Co z pozostałymi? W największym, widocznym od ul. Szpitalnej budynku mieściły się kiedyś oddziały wewnętrzne i oddział dla przewlekle chorych. Dziś na parterze mają swoje siedziby poradnie świętochłowickiego ZOZ, ale z pomieszczeń na pierwszymi i drugim piętrze wieje pustką. Straszą odrapane ściany i resztki zdemontowanych instalacji. W szpitalnej kaplicy jest w tej chwili prowizoryczny magazyn łóżek i materaców, a z mieszkania zajmowanego przez opiekujące się nią siostry zakonne została tylko ściany i drewniana komoda.
- Tyle pieniędzy tu niszczeje – ubolewała podczas wizji lokalnej, mającej zapoznać członków Rady Społecznej ZOZ ze stanem gminnego majątku jej przewodnicząca, Gerda Król. – Trzeba się zastanowić, co z tym wszystkim zrobić.
Swoją wizję wykorzystania budynku ma dyrektor ZOZ Grzegorz Nowak. Marzy mu się przeniesienie na ul. Szpitalną oddziału psychiatrycznego. – Wtedy można by prowadzić w jednym miejscu normalną działalność oddziału oraz poddodziału toksykologii, tyle, że z większą ilością łóżek. To na pierwszym piętrze – tłumaczył członkom rady. – Na parterze, po przeniesieniu poradni, sprawdziłby się oddział leczenia uzależnień alkoholowych. Pobyt na takim oddziale trwa 21 dni, a zainteresowanie jest tak duże, że w tej chwili na miejsce w funkcjonujących już oddziałach czeka się rok. Na poddaszu z kolei doskonale wpasowałby się oddział dziennego pobytu, gdzie pacjenci uczestniczyliby w sesjach terapeutycznych. W ten sposób cała nasza oferta skierowana do pacjentów z problemami alkoholowymi dostępna byłaby w jednym miejscu.
Od wizji stworzenia jednego z największych w regionie ośrodków dla osób uzależnionych od alkoholu do jej realizacji droga jest jednak długa i wyboista. Problemem są przede wszystkim pieniądze, które trzeba by zainwestować w remonty i trudna sytuacja NFZ. Już w tej chwili wiadomo, że kontrakty na przyszły rok, jakie fundusz zawiera z placówkami medycznymi, będą jeszcze niższe, niż tegoroczne. Łatwo więc przewidzieć, że NFZ nie będzie zbyt skory do kontraktowania nowych świadczenie, dlatego też członkowie rady dość sceptycznie podeszli do tej propozycji.
Na razie w kompleksie szpitalnym działa tylko Ośrodek Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Swoją siedzibę ma w wyremontowanym gruntownie dawnym budynku laboratorium analitycznego. Terapie grupowe w ramach ORPA odbywają się natomiast w budynku ambulatorium, dawno temu mieszczącego chirurgię. Ówczesny blok operacyjny przerobiła na biura jedna z firm budowlanych, w tym samym budynku lokale dzierżawione są też przez dystrybutora aparatów słuchowych. W pozostałych pokojach ambulatorium mieści się przenoszone właśnie do budynku kotłowni archiwum, tu rezyduje też pielęgniarka środowiskowa. Świętochłowicki ZOZ dość pokaźne dziury w swoim budżecie łata wynajmując pomieszczenia w szpitalnym kompleksie firmom. Oprócz wspomnianych już dwóch, gabinet przyjęć wynajmuje tam jeden ze świętochłowickich lekarzy. Pomieszczenia w przyziemiu głównego gmachu dzierżawione są z kolei na kuchnię dla chropaczowskiej restauracji.
Bardziej zgodną z profilem medycznym działalność prowadzi Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, mieszczący się w budynku zwolnionym przez oddziały ginekologiczno- położniczy i noworodkowy. Na brak pacjentów nie narzeka.
Piętro budynku kotłowni Szpitala nr 1 zaadaptowane zostało na archiwum. Aby było to możliwe, konieczny był remont dachu, rynien, podłóg oraz odmalowanie ścian. Trwa właśnie przenoszenie szpitalnej dokumentacji z dotychczasowego archiwum mieszczącego się w ambulatorium.
Nikt nie korzysta już z kostnicy, którą do września 2008 r. dzierżawiło MPGK, nie ma też na razie planów, co zrobić z tym budynkiem. Jak wszystkie pomieszczenia w kompleksie wymaga on remontu, pociągającego za sobą spore nakłady pieniężne.
Od czasu, kiedy szpital przestał działać, pusty stoi również drewniany kiosk przy ul. Szpitalnej. W czasach świetności lecznicy mieściła się tam kwiaciarnia, później sprzedawano warzywa i owoce. ZOZ chce go wydzierżawić, a chętni mogą zgłaszać się pod numerem telefonu 32 2453 338.
Teren dawnego szpitala jest duży, z dwóch stron otoczony parkiem. Kiedyś tętniło tu życie, dziś opuszczone pokoje sprawiają przygnębiające wrażenie. Jakikolwiek nie byłby jednak pomysł na ich zagospodarowanie, bez wkładu dużych pieniędzy pozostanie jedynie w sferze marzeń. Na razie Rada Społeczna zajęła się inwentaryzacją majątku. A jej przewodnicząca deklaruje jedno – Tak tego zostawić nie można.
- Tyle pieniędzy tu niszczeje – ubolewała podczas wizji lokalnej, mającej zapoznać członków Rady Społecznej ZOZ ze stanem gminnego majątku jej przewodnicząca, Gerda Król. – Trzeba się zastanowić, co z tym wszystkim zrobić.
Swoją wizję wykorzystania budynku ma dyrektor ZOZ Grzegorz Nowak. Marzy mu się przeniesienie na ul. Szpitalną oddziału psychiatrycznego. – Wtedy można by prowadzić w jednym miejscu normalną działalność oddziału oraz poddodziału toksykologii, tyle, że z większą ilością łóżek. To na pierwszym piętrze – tłumaczył członkom rady. – Na parterze, po przeniesieniu poradni, sprawdziłby się oddział leczenia uzależnień alkoholowych. Pobyt na takim oddziale trwa 21 dni, a zainteresowanie jest tak duże, że w tej chwili na miejsce w funkcjonujących już oddziałach czeka się rok. Na poddaszu z kolei doskonale wpasowałby się oddział dziennego pobytu, gdzie pacjenci uczestniczyliby w sesjach terapeutycznych. W ten sposób cała nasza oferta skierowana do pacjentów z problemami alkoholowymi dostępna byłaby w jednym miejscu.
Od wizji stworzenia jednego z największych w regionie ośrodków dla osób uzależnionych od alkoholu do jej realizacji droga jest jednak długa i wyboista. Problemem są przede wszystkim pieniądze, które trzeba by zainwestować w remonty i trudna sytuacja NFZ. Już w tej chwili wiadomo, że kontrakty na przyszły rok, jakie fundusz zawiera z placówkami medycznymi, będą jeszcze niższe, niż tegoroczne. Łatwo więc przewidzieć, że NFZ nie będzie zbyt skory do kontraktowania nowych świadczenie, dlatego też członkowie rady dość sceptycznie podeszli do tej propozycji.
Na razie w kompleksie szpitalnym działa tylko Ośrodek Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Swoją siedzibę ma w wyremontowanym gruntownie dawnym budynku laboratorium analitycznego. Terapie grupowe w ramach ORPA odbywają się natomiast w budynku ambulatorium, dawno temu mieszczącego chirurgię. Ówczesny blok operacyjny przerobiła na biura jedna z firm budowlanych, w tym samym budynku lokale dzierżawione są też przez dystrybutora aparatów słuchowych. W pozostałych pokojach ambulatorium mieści się przenoszone właśnie do budynku kotłowni archiwum, tu rezyduje też pielęgniarka środowiskowa. Świętochłowicki ZOZ dość pokaźne dziury w swoim budżecie łata wynajmując pomieszczenia w szpitalnym kompleksie firmom. Oprócz wspomnianych już dwóch, gabinet przyjęć wynajmuje tam jeden ze świętochłowickich lekarzy. Pomieszczenia w przyziemiu głównego gmachu dzierżawione są z kolei na kuchnię dla chropaczowskiej restauracji.
Bardziej zgodną z profilem medycznym działalność prowadzi Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, mieszczący się w budynku zwolnionym przez oddziały ginekologiczno- położniczy i noworodkowy. Na brak pacjentów nie narzeka.
Piętro budynku kotłowni Szpitala nr 1 zaadaptowane zostało na archiwum. Aby było to możliwe, konieczny był remont dachu, rynien, podłóg oraz odmalowanie ścian. Trwa właśnie przenoszenie szpitalnej dokumentacji z dotychczasowego archiwum mieszczącego się w ambulatorium.
Nikt nie korzysta już z kostnicy, którą do września 2008 r. dzierżawiło MPGK, nie ma też na razie planów, co zrobić z tym budynkiem. Jak wszystkie pomieszczenia w kompleksie wymaga on remontu, pociągającego za sobą spore nakłady pieniężne.
Od czasu, kiedy szpital przestał działać, pusty stoi również drewniany kiosk przy ul. Szpitalnej. W czasach świetności lecznicy mieściła się tam kwiaciarnia, później sprzedawano warzywa i owoce. ZOZ chce go wydzierżawić, a chętni mogą zgłaszać się pod numerem telefonu 32 2453 338.
Teren dawnego szpitala jest duży, z dwóch stron otoczony parkiem. Kiedyś tętniło tu życie, dziś opuszczone pokoje sprawiają przygnębiające wrażenie. Jakikolwiek nie byłby jednak pomysł na ich zagospodarowanie, bez wkładu dużych pieniędzy pozostanie jedynie w sferze marzeń. Na razie Rada Społeczna zajęła się inwentaryzacją majątku. A jej przewodnicząca deklaruje jedno – Tak tego zostawić nie można.
Marzena Wojewoda-Rączka
Koniecznie zobacz także:
» Co dzieje się w Chorzowie?
» O czym dyskutują w Radzionkowie
» Czym żyje Sosnowiec?
» Zajrzyj do Katowic!
Sprawdź najpiękniejsze śląskie słowo
Ostatnio najczęściej komentowane
- Polowanie z nagonką (42)
- Bronisław Komorowski wygrał wybory prezydenckie... (14)
- Skalpelem w cukrzycę (11)
- Świętochłowiczanka trzecią zawodniczką... (8)
- Apel Straży Miejskiej do mieszkańców Świętochłowic... (4)
- Gdzie będzie pogotowie, czyli LIII sesja... (4)
- LIII sesja Rady Miejskiej (3)
- Studium – reaktywacja (3)
- Świętochłowiccy turyści poznali Wyżynę... (1)
- Chwile strachu na ul. Katowickiej (1)
Najczęściej czytane
Najnowsze informacje
- Oznaczono najważniejsze zabytki Świętochłowic...
- Wakacyjna zbiórka krwi na Zgodzie
- Wysportowani i roztańczeni
- Wypadek na quadzie w Lipinach
- Tenisowy maraton
- Pożar w hucie
- Studium – reaktywacja
- Wakacyjne wycieczki z OSiR Skałka
- Drogowy bilans tygodnia
- Zaginęła Sylwia Przybyszewska
- Gry uliczne w Świętochłowicach
- IV Marsz Autonomii
- Ze Skałki do Ustronia
- Mężczyzna utopił się w stawie Martyn
- Na ratunek zabytkom przemysłowym
- Gdzie będzie pogotowie, czyli LIII sesja...
- Utrudnienia w ruchu na ulicy Hajduki
- LIII sesja Rady Miejskiej
- Wakacyjny dar krwiodawców
- Skalpelem w cukrzycę
- Polowanie z nagonką
- Chwile strachu na ul. Katowickiej
- Świętochłowiczanka trzecią zawodniczką...
- Świętochłowiccy turyści poznali Wyżynę...
- Bronisław Komorowski wygrał wybory prezydenckie...
- Apel Straży Miejskiej do mieszkańców Świętochłowic...
- Strażacy dla powodzian
- Rodzina Eugeniusza Mosia złożyła skargę...
- Mają talent
- Bardzo droga kąpiel


Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie M, Utworzony: 2009-11-27 19:24:47
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-11-16 18:51:56
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-11-16 17:30:11
zgłoś nadużycie a co z budynkiem po szpitalu pediatrycznym?, Utworzony: 2009-11-16 12:29:57
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-11-16 09:55:06