Sobota, 31 Lipca 2010, imieniny: Ignacego, Heleny
2009-11-06

Czekają na finał

Jeśli w poniedziałek do zarządu CHŚPWiK nie trafią wnioski o zawarcie umowy o zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków podpisane przez zarząd wspólnot mieszkaniowych przy ul. Komandra 2a i b, 6a i b oraz 8a i b, dziewięćdziesiąt rodzin zostanie bez wody. Takie ustalenia zapadły na piątkowym spotkaniu w Urzędzie Miasta. Co będzie z dostawami wody w bloku przy ul. Komandra 4a i b nie wiadomo, bo właściciele mieszkań nadal nie zgadzają się na podpisanie umowy według proponowanego przez przedsiębiorstwo wodociągowe wzoru.


Fot. Silesia Media
Dwie godziny trwało w piątek spotkanie członków wspólnot mieszkaniowych, zarządu CHŚPWiK i władz miasta. I przez dwie godziny wszystkie strony powtarzały prezentowane już wielokrotnie argumenty. Przedstawiciele wspólnoty przekonywali, dlaczego nie mogą podpisać umowy na rozliczanie wodomierza głównego w budynku w proponowanym kształcie, przedsiębiorstwo wskazywało, że jest to standardowy, przewidziany przez polskie prawodawstwo dokument. Spór o interpretację litery prawa stoczyli między sobą radca prawny urzędu Marek Stańko i zarządca wspólnoty Jerzy Buszydlik.

- Jedynie zarządca może podpisać umowę na wodomierz główny i do niego należy rozliczanie różnicy między wskazaniami. Tak mówi ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę – tłumaczył Marek Stańko. – Ustawodawca wyraźnie zaznacza, że umowę może podpisać właściciel lub zarządca. Właściciel, a nie właściciele. Właścicielem budynku wielolokalowego jest wspólnota mieszkaniowa, a w jej imieniu działa wybrany przez nią zarządca. - Czy wspólnota jest posiadaczem tytułu prawnego do lokali? Nie, posiadają go właściciele indywidualni – nie zgadzał się z nim Jerzy Buszydlik. - Stronami są właściciele, dlaczego odmawiacie im ich praw?
- W ustawie jasno zaznaczono, że umowę podpisuje właściciel budynku wielolokalowego lub zarządca, nie właściciele lokali indywidualnych – podkreślał radca. - Pan eksperymentuje na żywym organizmie. Tyle tylko, że gdybym to ja chciał eksperymentować, zacząłbym od siebie. Udało mu się wam wmówić, że to państwa problem, nie jego – zwrócił się do mieszkańców.
- Właściciele chcą podpisać umowę. Te zapisy, które zostały wynegocjowane, idą w dobrym kierunku – mówił Buszydlik. – Na czwórce umowa jest prawie podpisana, ale nie zgadzamy się, by kiedy jeden właściciel wypowie umowę, została ona rozwiązana. Zmieńmy ten zapis. Chodzi o to, by nie było odpowiedzialności zbiorowej. To tak, jakbyście mieli własne domki – przekonywał mieszkańców. – Tylko poukładane jeden na drugim.
- To po co w ogóle wodomierz główny, skoro blok jest sumą domków? – spytał Stańko.
- My sami się nad tym zastanawiamy – odpowiedział Buszydlik.
- Pan się nie kłóci z nami, tylko z ustawą – stwierdził radca.
- Ale ta ustawa jest zła – zabrał głos Józef Sochacki, jeden z właścicieli mieszkań.
- Prawo zmieniają ustawodawcy – tłumaczył Marek Stańko. – Jest coś takiego, jak inicjatywa ustawodawcza, zwróćcie się z tym do sejmu.

Argumenty, które padały były powieleniem tego, co już wszyscy niejednokrotnie słyszeli. Nowością była natomiast zmiana stanowiska najemców lokali administrowanych przez MZBM. Do tej pory popierali oni starania właścicieli mieszkań o wynegocjowanie korzystnych zapisów w umowie, teraz powiedzieli „dość”.
– Panie Buszydlik, pan stąd nie wyjdzie, dopóki nie zostanie podpisana umowa – zdenerwował się Edward Jaguś. – Mam już złożony wniosek o wykup mieszkania i jak tylko będzie moje, zrobię wszystko, by pana usunąć – zapowiedział.
- Od 70 dni nie mamy wody, to przez pana – wtórowały mu mieszkanki obserwujące słowne potyczki z galerii dla widzów.
Rozdźwięk w stanowiskach właścicieli i najemców nie dotyczył jednak tylko wspólnoty z Komandra 4a i b. Również mieszkańcy pozostałych trzech bloków, w których wodę warunkowo przywrócono do poniedziałku, podzielili się. Za podpisaniem umowy przez zarząd optować zaczęli nawet niektórzy właściciele mieszkań.
- Przez weekend nie zdążymy nic załatwić, a o 8.00 macie nam odłączyć wodę – żaliła się mieszkanka z bloku nr 8. – Co mamy zrobić, by nie zostać odcięci?
- Umówmy się, że jeśli do godziny 12.00 trafi do nas wniosek o zawarcie umowy, podpisany przez zarząd, woda będzie – zaproponował dyrektor inwestycyjny CHŚPWiK, Bartłomiej Jarocha. – Tylko musi to być prawidłowy wniosek, nie pisemko, jakie do tej pory państwo wysyłali.
Mieszkańcy ósemki jeszcze przed opuszczeniem sali umówili się na kolejne spotkanie, tym razem przed swoim budynkiem.

Czy pozostałe wspólnoty podzielą los „czwórki” pozbawionej od dwóch miesięcy wody, okaże się w poniedziałek. Wydaje się jednak, że mieszkańcy są na tyle zdesperowani, że zrobią wszystko, aby w ich kranach popłynęła woda. Niewykluczone więc, że decyzja o złożeniu wniosku nie będzie jedyną, jaką w swojej sprawie podejmą.

M W-R


 
Galeria zdjęć (8): Negocjacje w sprawie wody na ul. Komandra
fot. Silesia Media
Negocjacje w sprawie wody na ul. KomandraNegocjacje w sprawie wody na ul. KomandraNegocjacje w sprawie wody na ul. KomandraNegocjacje w sprawie wody na ul. Komandra
Negocjacje w sprawie wody na ul. KomandraNegocjacje w sprawie wody na ul. KomandraNegocjacje w sprawie wody na ul. KomandraNegocjacje w sprawie wody na ul. Komandra
Koniecznie zobacz także:

» Co dzieje się w Chorzowie?
»
O czym dyskutują w Radzionkowie
»
Czym żyje Sosnowiec?
»
Zajrzyj do Katowic!



Sprawdź najpiękniejsze śląskie słowo

Dodaj komentarz

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-11-19 15:10:01

Mocie recht łopciąć mu pynsja , bo co innego to juz mo downo łobciynte

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-11-12 20:42:39

no mieli radni obciąc pensje i co? za taką pracę to ten człowiek jeszcze powinien dopłacać, w normalnej wolnorynkowej firmie nie popracowałby tygodnia508164

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-11-12 08:39:01

niestety na referendum już za póżno teraz tylko obniżyć wynagrodzenie mosiowi

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-11-11 16:16:39

zgadzam się w całej rozciągłości, to prezydent powinien opuścić świętochłowice a nie mieszkańcy, to jakaś paranoja żeby w XXI wieku w państwie w środku europy ktoś taki i jego świta sprawowali władzę, sprawa jest prosta albo referendum w tej chwili, tylko zeby nie było jak w gliwicach gdzie zbyt mała frekwencja ocaliła głowę tamtejszego kacyka, albo zacisnąć zęby i poczekać rok i wybrać kogoś innego

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-11-11 14:18:36

Do utworzony co pisze że moś o mieszkańców walczy,człowieku tyś chyba z innej planety albo jego przychlast tak masz rację mos walczy ale o swoje i to nie bacząc na ofiary