2010-02-25
Dostojny jubilat Śląsk
Puchary, odznaczenia, pamiątkowe statuetki i gratulacje odbierali we wtorkowy wieczór działacze i zawodnicy MKS Śląsk Świętochłowice. 90-lecie klubu było okazją nie tylko do podsumowania dotychczasowej działalności Śląska, ale i zadania pytań o jego przyszłość. Bo choć osiągnięć, które na przestrzeni blisko wieku stały się udziałem świętochłowickich sportowców nie sposób przecenić, w tej chwili pojawiają się coraz mniej optymistyczne wiadomości na temat dyscyplin, które jeszcze niedawno uchodziły w naszym mieście za flagowe.
Historia Śląska Świętochłowice rozpoczęła się 20 lutego 1920 r. od piłki nożnej. Najważniejsze fakty i wydarzenia ostatnich 90 lat przypomniał zebranym w pawilonie OSiR Skałka wiceprezes Śląska, Grzegorz Gabor. - Swój pierwszy mecz drużyna Śląska rozegrała 21 marca 1920 roku w Bytomiu z tamtejszą Polonią. Mecz ów świętochłowiczanie wygrali w stosunku 2:1. Na przełomie lat 1920/1921 nasi zawodnicy uczestniczyli w rozgrywkach o mistrzostwo Górnego Śląska. Niestety, rozgrywek pierwszego sezonu nie dokończono. Po decyzji Wojciecha Korfantego w nocy z 2 na 3 maja 1921 roku wybuchło III powstanie śląskie, trwające do 5 lipca 1921. Z oczywistego powodu rozgrywki sportowe zeszły wówczas na dalszy plan, a wiele istniejących już klubów zawiesiło swoją działalność – mówił. - Po wznowieniu działalności, już w 1923 roku drużynę Śląska wzmacniają zawodnicy SV Swientochlwitz, a sam klub występuje, z różnym skutkiem, w rozgrywkach klasy A i B.
Streszczając wydarzenia kolejnych dziesięcioleci Grzegorz Gabor położył nacisk nie tylko na sukcesy, ale i kłopoty klubu. Piłkarze Śląska Świętochłowice, którzy w ciągu 90 lat trzykrotnie grali w pierwszej lidze, wiele razy borykali się z problemami technicznymi i finansowymi. Niestety, klub reaktywowany po okupacyjnej przerwie nie odzyskał już przedwojennej świetności. Zawirowania związane z infrastrukturą i brakiem pieniędzy zaowocowały stopniową degradacja drużyny piłkarskiej do niższych lig.
- W latach 60. i 70., chociaż zainteresowanie klubem wśród kibiców i władz miasta stopniowo wzrastało, już nie piłkarzom, a nowopowstałej sekcji żużlowej przypadło miano sztandarowej wizytówki Śląska – wyjaśniał Grzegorz Gabor. - Systematycznie praca młodzieży, poparta wielkimi ambicjami, zaczęła szybko przynosić efekty w postaci kolejnych, coraz lepszych wyników uzyskiwanych przez drużynę w II lidze. Po powrocie do klubu Pawła Waloszka w 1961 roku, drużyna awansowała do ligi I, aby w trzech kolejnych latach (63-66) gromadzić na swym stadionie komplety publiczności. Był to okres wielkich sukcesów indywidualnych członków naszego zespołu, a jednocześnie kadry narodowej, Pawła Waloszka i Janka Muchy, ówczesnych liderów Śląska. Warto wspomnieć o udziale naszych zawodników w 1968 roku w finale kontynentalnym i zdobytym w 1968 roku przez Waloszka tytule mistrza Europy oraz V miejscu w finale IMŚ w Goteborgu. Sekcja ta w 1996 roku po raz ostatni wzięła udział w rozgrywkach żużlowych jako sekcja klubu sportowego Śląsk. Zajęła wówczas 6 miejsce na 12 drużyn startujących w II lidze. Następnego roku nie została zgłoszona do rozgrywek.
Żużlowe emocje, które dawniej przyciągały na Skałkę całe rodziny, teraz pozostały jedynie historią.
Aktualnie, jak podkreślał Grzegorz Gabor, najprężniej działa sekcja speedrowerowa. - Dyscyplina ta podobna jest do żużla, z tą różnicą, że zamiast motorów żużlowych zawodnicy ścigają się na profesjonalnych rowerach na torze o długości od 50 do 100 metrów – wyjaśniał wiceprezes. - Warto podkreślić, iż Świętochłowice posiadają jeden z najładniejszych obiektów speedrowerowych w Polsce, a nawet w Europie, czego dowodem mogą być zorganizowane właśnie tutaj Indywidualne Mistrzostwa Śląska, czy też spotkania międzynarodowe (np. z Anglią i Australią), w których wystąpiła lwia część zawodników ze Świętochłowic. Mimo młodego wieku zawodnicy sekcji speedrowera odnieśli już niejeden sukces, co pozwala bardzo pozytywnie patrzeć zarówno na jej rozwój, jak i propagowanie tej dyscypliny sportu.
Sympatycy Śląska z nostalgią wspominali dawną potęgę klubu nie tracąc nadziei, że tłuste lata jeszcze dla klubu nadejdą. – Jak sportowcy zajmą się sportem, a politycy polityką, wszystko będzie dobrze – przepowiadał prezes Śląska, Antoni Jojko. – Będzie się żyło lepiej, łatwiej i taniej. A dziennikarzy proszę – piszcie o nas, mówcie o nas, bo inaczej tego klubu nie będzie.
O tym, że warto zadbać, by czarny scenariusz się nie spełnił, przekonywała zastępczyni prezydenta Urszula Gniełka. – Jestem tu, by podziękować za wszystkie lata, podczas których sportowcy Śląska dostarczali przeżyć i wzruszeń. Bez sportu życie byłoby o wiele uboższe – mówiła. – Uczy on między innymi uporu w dążeniu do celu, zdrowej rywalizacji i współpracy. Wszyscy, którzy w młodości mieli kontakt ze sportem, są wspaniałymi ludźmi.
Jubileusz był też okazją do wręczenia odznaczeń.
Brązową Odznakę Honorową Śląskiego Związku Piłki Nożnej otrzymali:
Marcin Freuhmark
Jolanta Jasicka
Bartłomiej Roter
Tomasz Sikorski
Srebrną Oznakę Honorową ŚLZPN:
Adam Bensz
Janusz Grobelka
Mariusz Jojko
Andrzej Jurczyński
Sławomir Maj
Złotą Odznakę Honorową ŚLZNP:
Grzegorz Gabor
Ryszard Grzesiewski
Sebastian Hendel
Elżbieta Komandera
Józef Palka
Gerard Zagłówek
Srebrną Odznaką Honorową Polskiego Związku Piłki Nożnej uhonorowani zostali:
Marek Kapsa
Czesław Szmigiel
Grzegorz Wagner
Damian Wons
Złotą Odznaką Honorową PZPN:
Andrzej Jasicki
Antoni Jojko
Piotr Jojko
Dariusz Rzeźniczek
Rafał Świerk
Brązowy Medal za Wybitne Osiągnięcia w Rozwoju Piłki Nożnej otrzymali
Henryk Szymała
Wilhelm Wagner
MKS Śląsk Świętochłowice uhonorowany został Srebrnym Medalem za Wybitne Osiągnięcia w Rozwoju Piłki Nożnej oraz Odznaką Specjalną Przyjaciel Dziecka, wręczoną przez wiceprezesa miejskiego TPD, Jerzego Kryczkę, pucharami i kwiatami.
Na prezent, który pozwoliłby mu rozwiązać problemy, dostojny jubilat musi niestety jeszcze poczekać. I pozostaje tylko trzymać kciuki, by takiej chwili… doczekał. Bo inaczej „100 lat”, które Śląskowi w 2020 r. zaśpiewają kibice, może okazać się nie radosnym toastem, a pieśnią podsumowującą działalność.
Streszczając wydarzenia kolejnych dziesięcioleci Grzegorz Gabor położył nacisk nie tylko na sukcesy, ale i kłopoty klubu. Piłkarze Śląska Świętochłowice, którzy w ciągu 90 lat trzykrotnie grali w pierwszej lidze, wiele razy borykali się z problemami technicznymi i finansowymi. Niestety, klub reaktywowany po okupacyjnej przerwie nie odzyskał już przedwojennej świetności. Zawirowania związane z infrastrukturą i brakiem pieniędzy zaowocowały stopniową degradacja drużyny piłkarskiej do niższych lig.
- W latach 60. i 70., chociaż zainteresowanie klubem wśród kibiców i władz miasta stopniowo wzrastało, już nie piłkarzom, a nowopowstałej sekcji żużlowej przypadło miano sztandarowej wizytówki Śląska – wyjaśniał Grzegorz Gabor. - Systematycznie praca młodzieży, poparta wielkimi ambicjami, zaczęła szybko przynosić efekty w postaci kolejnych, coraz lepszych wyników uzyskiwanych przez drużynę w II lidze. Po powrocie do klubu Pawła Waloszka w 1961 roku, drużyna awansowała do ligi I, aby w trzech kolejnych latach (63-66) gromadzić na swym stadionie komplety publiczności. Był to okres wielkich sukcesów indywidualnych członków naszego zespołu, a jednocześnie kadry narodowej, Pawła Waloszka i Janka Muchy, ówczesnych liderów Śląska. Warto wspomnieć o udziale naszych zawodników w 1968 roku w finale kontynentalnym i zdobytym w 1968 roku przez Waloszka tytule mistrza Europy oraz V miejscu w finale IMŚ w Goteborgu. Sekcja ta w 1996 roku po raz ostatni wzięła udział w rozgrywkach żużlowych jako sekcja klubu sportowego Śląsk. Zajęła wówczas 6 miejsce na 12 drużyn startujących w II lidze. Następnego roku nie została zgłoszona do rozgrywek.
Żużlowe emocje, które dawniej przyciągały na Skałkę całe rodziny, teraz pozostały jedynie historią.
Aktualnie, jak podkreślał Grzegorz Gabor, najprężniej działa sekcja speedrowerowa. - Dyscyplina ta podobna jest do żużla, z tą różnicą, że zamiast motorów żużlowych zawodnicy ścigają się na profesjonalnych rowerach na torze o długości od 50 do 100 metrów – wyjaśniał wiceprezes. - Warto podkreślić, iż Świętochłowice posiadają jeden z najładniejszych obiektów speedrowerowych w Polsce, a nawet w Europie, czego dowodem mogą być zorganizowane właśnie tutaj Indywidualne Mistrzostwa Śląska, czy też spotkania międzynarodowe (np. z Anglią i Australią), w których wystąpiła lwia część zawodników ze Świętochłowic. Mimo młodego wieku zawodnicy sekcji speedrowera odnieśli już niejeden sukces, co pozwala bardzo pozytywnie patrzeć zarówno na jej rozwój, jak i propagowanie tej dyscypliny sportu.
Sympatycy Śląska z nostalgią wspominali dawną potęgę klubu nie tracąc nadziei, że tłuste lata jeszcze dla klubu nadejdą. – Jak sportowcy zajmą się sportem, a politycy polityką, wszystko będzie dobrze – przepowiadał prezes Śląska, Antoni Jojko. – Będzie się żyło lepiej, łatwiej i taniej. A dziennikarzy proszę – piszcie o nas, mówcie o nas, bo inaczej tego klubu nie będzie.
O tym, że warto zadbać, by czarny scenariusz się nie spełnił, przekonywała zastępczyni prezydenta Urszula Gniełka. – Jestem tu, by podziękować za wszystkie lata, podczas których sportowcy Śląska dostarczali przeżyć i wzruszeń. Bez sportu życie byłoby o wiele uboższe – mówiła. – Uczy on między innymi uporu w dążeniu do celu, zdrowej rywalizacji i współpracy. Wszyscy, którzy w młodości mieli kontakt ze sportem, są wspaniałymi ludźmi.
Jubileusz był też okazją do wręczenia odznaczeń.
Brązową Odznakę Honorową Śląskiego Związku Piłki Nożnej otrzymali:
Marcin Freuhmark
Jolanta Jasicka
Bartłomiej Roter
Tomasz Sikorski
Srebrną Oznakę Honorową ŚLZPN:
Adam Bensz
Janusz Grobelka
Mariusz Jojko
Andrzej Jurczyński
Sławomir Maj
Złotą Odznakę Honorową ŚLZNP:
Grzegorz Gabor
Ryszard Grzesiewski
Sebastian Hendel
Elżbieta Komandera
Józef Palka
Gerard Zagłówek
Srebrną Odznaką Honorową Polskiego Związku Piłki Nożnej uhonorowani zostali:
Marek Kapsa
Czesław Szmigiel
Grzegorz Wagner
Damian Wons
Złotą Odznaką Honorową PZPN:
Andrzej Jasicki
Antoni Jojko
Piotr Jojko
Dariusz Rzeźniczek
Rafał Świerk
Brązowy Medal za Wybitne Osiągnięcia w Rozwoju Piłki Nożnej otrzymali
Henryk Szymała
Wilhelm Wagner
MKS Śląsk Świętochłowice uhonorowany został Srebrnym Medalem za Wybitne Osiągnięcia w Rozwoju Piłki Nożnej oraz Odznaką Specjalną Przyjaciel Dziecka, wręczoną przez wiceprezesa miejskiego TPD, Jerzego Kryczkę, pucharami i kwiatami.
Na prezent, który pozwoliłby mu rozwiązać problemy, dostojny jubilat musi niestety jeszcze poczekać. I pozostaje tylko trzymać kciuki, by takiej chwili… doczekał. Bo inaczej „100 lat”, które Śląskowi w 2020 r. zaśpiewają kibice, może okazać się nie radosnym toastem, a pieśnią podsumowującą działalność.
m
Koniecznie zobacz także:
» Co dzieje się w Chorzowie?
» O czym dyskutują w Radzionkowie
» Czym żyje Sosnowiec?
» Zajrzyj do Katowic!
Sprawdź najpiękniejsze śląskie słowo
Ostatnio najczęściej komentowane
- Polowanie z nagonką (42)
- Bronisław Komorowski wygrał wybory prezydenckie... (14)
- Skalpelem w cukrzycę (11)
- Świętochłowiczanka trzecią zawodniczką... (8)
- Apel Straży Miejskiej do mieszkańców Świętochłowic... (4)
- Gdzie będzie pogotowie, czyli LIII sesja... (4)
- LIII sesja Rady Miejskiej (3)
- Studium – reaktywacja (3)
- Świętochłowiccy turyści poznali Wyżynę... (1)
- Chwile strachu na ul. Katowickiej (1)
Najczęściej czytane
Najnowsze informacje
- Oznaczono najważniejsze zabytki Świętochłowic...
- Wakacyjna zbiórka krwi na Zgodzie
- Wysportowani i roztańczeni
- Wypadek na quadzie w Lipinach
- Tenisowy maraton
- Pożar w hucie
- Studium – reaktywacja
- Wakacyjne wycieczki z OSiR Skałka
- Drogowy bilans tygodnia
- Zaginęła Sylwia Przybyszewska
- Gry uliczne w Świętochłowicach
- IV Marsz Autonomii
- Ze Skałki do Ustronia
- Mężczyzna utopił się w stawie Martyn
- Na ratunek zabytkom przemysłowym
- Gdzie będzie pogotowie, czyli LIII sesja...
- Utrudnienia w ruchu na ulicy Hajduki
- LIII sesja Rady Miejskiej
- Wakacyjny dar krwiodawców
- Skalpelem w cukrzycę
- Polowanie z nagonką
- Chwile strachu na ul. Katowickiej
- Świętochłowiczanka trzecią zawodniczką...
- Świętochłowiccy turyści poznali Wyżynę...
- Bronisław Komorowski wygrał wybory prezydenckie...
- Apel Straży Miejskiej do mieszkańców Świętochłowic...
- Strażacy dla powodzian
- Rodzina Eugeniusza Mosia złożyła skargę...
- Mają talent
- Bardzo droga kąpiel




Dodaj komentarz