Sobota, 31 Lipca 2010, imieniny: Ignacego, Heleny
2010-03-01

Oświadczenie prezydenta Świętochłowic

Przebywający już od blisko 7 tygodni w areszcie tymczasowym prezydent Świętochłowic wystosował oświadczenie,w którym wyraża zgodę na publikację wizerunku. Przekazała je mediom Alina Moś-Kerger. Córka prezydenta poinformowała też, że w piątek prezydent po raz pierwszy od chwili zatrzymania pod zarzutem korupcji spotkał się ze swoją żoną. Publikujemy treść oświadczenia oraz stanowisko Prokuratury Rejonowej w tej sprawie.

Fot. Silesia Media
OŚWIADCZENIE

Prezydent Miasta Świętochłowice, Eugeniusz Moś, wyraża zgodę na publikowanie danych osobowych, a w szczególności nazwiska oraz wizerunku, we wszelkich środkach masowego przekazu (w Internecie, telewizji, radiu i prasie).

W piątek, 26.02, po ponad miesiącu od zatrzymania pod zarzutem korupcji, żona prezydenta (jako pierwsza dotychczas osoba z rodziny) mogła się z nim spotkać. Wcześniej, mimo usilnych próśb, prokurator uniemożliwiał kontakt rodziny z prezydentem. Spotkanie trwało 1,5 godziny i sprowadzało się do rozmowy przez słuchawkę. Małżeństwo dzieliła też szyba.

Prezydent potwierdził raz jeszcze, że jest niewinny. W miarę możliwości zaprasza do kontaktu media, chętnie przedstawi swój punkt widzenia na sprawę. Z prośbą o umożliwienie zorganizowania wywiadu z Eugeniuszem Mosiem należy zgłosić się do Prokuratury Rejonowej w Bytomiu, która prowadzi śledztwo przeciwko prezydentowi Świętochłowic. Eugeniusz Moś – jak to się zwykło ujmować w prawniczej nomenklaturze – pozostaje bowiem w dyspozycji tego organu.


Alina Moś-Kerger, 1 marca 2009 r.



Oświadczenie prezydenta zdziwiło Prokuratora Rejonowego w Bytomiu, którego zapytaliśmy o opinię w tej sprawie. – Jeśli osoba ma status podejrzanego, to jej wizerunek może być publikowany jedynie za zgodą prokuratora. Regułą jest, że zazwyczaj w interesie społecznym podejrzanego takiej zgody się nie wydaje – wyjaśnia Artur Ott. – Może być ona wydana między innymi na wniosek zainteresowanego. Do nas taka prośba nie trafiła, nie zwracał się też o nią nikt z rodziny zatrzymanego. W tej sytuacji zasady publikacji wizerunku regulują przepisy prawa.

Artur Ott jasno odniósł się również do propozycji rozmowy przedstawicieli mediów z aresztowanym prezydentem. – Nie przewidujemy zorganizowania konferencji prasowej podejrzanego – powiedział krótko.

m


Koniecznie zobacz także:

» Co dzieje się w Chorzowie?
»
O czym dyskutują w Radzionkowie
»
Czym żyje Sosnowiec?
»
Zajrzyj do Katowic!



Sprawdź najpiękniejsze śląskie słowo

Dodaj komentarz

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2010-03-06 21:01:53

Jeżeli ktoś poleciał powiedzieć, że dał łapówkę to może być, że on wszysko osiągnął za łapówki: swoje stanowisko, swój dorobek a nawet wykształcenie bo może już koledze płacił za napisanie pracy magisterskiej. Mnie się wydaje, że to takich powinno się ścigać.To są prawdziwe lewusy i cwaniaki.

zgłoś nadużycie do "Do wykształciucha, Utworzony: 2010-03-06 10:13:27", Utworzony: 2010-03-06 15:10:14

Sorry,ale to Ty chyba nie przyczytałeś mojego tekstu ze zrozumieniem   

zgłoś nadużycie Wykształciuch, Utworzony: 2010-03-06 14:29:54

Apel prokuratora przeczytany ze zrozumieniem. I to nie żaden precedens w naszym sądownictwie,tylko normalka.Nie chodzi mi tu o obecną sprawę M. tylko o techniczne szczegóły takich akcji.Bo dla mnie są bezsensowne.Coś nielegalnie załatwiam,za pomocą "korzyści majątkowych",jestem usatysfakcjonowana,bo mam załatwione i jestem z tego zadowolona ,a potem lecę z jęzorem gdzie trzeba i jestem anioł. I w dodatku dalej mam z tego korzyści,bo osiągnęłam swój cel.Mój interes załatwiony i jeszcze wróg ma dokopane. To znak dzisiejszych czasów,ale dla mnie to jest niemoralne.Skoro obie osoby popełniły przestępstwo,obie powinny być ukarane,a dawcy powinno być przynajmniej odebrane to,co osiągnął dając łapówkę,czy niech to się prowizja nazywa.

zgłoś nadużycie Do wykształciucha, Utworzony: 2010-03-06 10:13:27

Przeczytaj apel prokuratora ,a potem pisz.Ja wywnioskowałem ,krótko-kto się zgłosi ,że dawał ten nie będzie oskarżony.Jeśli nie będzie oskaarżony to będzie oczyszczony,poszedł na współpracę czy nie?Poszedł i tyle?Lecz sprawa jest ciekawa w kontekście przyszłości-teraz takich co donosili na innych IPN Ściga.Mam pytanie jeszcze ,pan x,y,z polecieli i powiedzieli -tak on nam załatwił pracę ,myśmy mu dawali 10% wypłaty-jesteśmy czyści.Lecz czy inny mieszkaniec nie może za parę dni polecieć do innej prok.i tam zawiadomić o przestępstwie ,że wiedzieli -x,y,z -,że jest to karalne a jednak poszli załatwiać pracę i dawali to 10 % np.Bo wydaje mi się ,że takowe osoby same do E.M przychodzili ,a nie ona dzwonił-słuchaj stary mam robotę do twojej żony ,ale musisz odpalić.Słyszałem na mieście ,że podobno jego jeden z bliskich kolegów dostał wyrok w zawiasach ,a druga sprawa była mu szykowana -więc by mu zawiasy ściągneli ,więc mu powiedzieli ,że jak na genka nada to 2 sprawy nie będzie.Ciekawe czy to plotka ,czy nie.

zgłoś nadużycie Wykształciuch, Utworzony: 2010-03-05 21:26:45

No wlasnie.A taka hipotetyczna sprawa zawsze mnie intrygowała! Łapówkarz poleciał z jęzorem i mu uwierzą? Na słowo? Czy ma świadków?a może wziął pokwitowanie?    A co w takim razie z "biorcą" ? Jemu nie uwierzą na słowo,tylko "dawcy"?    Dawca zawsze ma znaczone nominały?