Sobota, 31 Lipca 2010, imieniny: Ignacego, Heleny
2009-10-16

Przedszkolaku, radź sobie sam?

O tym, że ulokowanie dziecka w przedszkolu nie jest rzeczą łatwą, przekonuje się na co dzień wielu rodziców małych świętochłowiczan. W tej sytuacji pozostaje im poszukiwanie miejsca w placówce prywatnej, lub nadzieja, że uda się zapisać przedszkolaka na zajęcia prowadzone w innym mieście. Czteroipółletniego Bartosza i trzyletnią Angelinę ich mamy co dzień odwożą do Zabrza. W Świętochłowicach nie przyjęto dzieci do przedszkola dlatego, że są niepełnosprawne. Jak się okazuje, w naszym mieście jest tylko jedna placówka przystosowana do potrzeb takich dzieci. A miejsc w niej… sześć.

Wczesne wspomaganie rozwoju dzieci, które odstają od swoich zdrowych rówieśników, to jeden z warunków ich powrotu do pełnoprawnego funkcjonowania w społeczeństwie. Żmudne ćwiczenia rehabilitacyjne i regularna stymulacja prowadzona pod okiem fachowców czasem jest w stanie nawet całkowicie zniwelować te różnice. Warunek? Jak najwcześniej rozpoczęta praca z dzieckiem. Aby ją zacząć, trzeba pokonać kwestie formalne. - Dziecko musi uzyskać opinię psychologiczną o potrzebie wczesnego wspomagania oraz orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego - wyjaśnia mama Angeliny, Anna Grzelec. – Po niezbędne dokumenty udałam się do Poradni Pedagogiczno-Psychologicznej w Świętochłowicach. Przy pierwszej wizycie pani psycholog obserwowała córkę. Myślałam, że robi to w celu wydania opinii. Niestety, druga wizyta zakończyła się skierowaniem nas do poradni w Katowicach. Na wyznaczenie tam terminu czekałam trzy miesiące, wiec od momentu pierwszego kontaktu z poradnią do wydania dokumentów łącznie minęły cztery.

– Poradnia Psychologiczno Pedagogiczna w Świętochłowicach nie wydaje opinii i orzeczeń dla dzieci: niewidzących, słabowidzących, niesłyszących , słabosłyszących, dla dzieci autystycznych, gdyż nie ma takich uprawnień – wyjaśnia naczelnik Wydziału Edukacji, Roman Penkała. – W sprawie przeprowadzania badań i wydawania opinii i orzeczeń dla dzieci z powyższymi dysfunkcjami gmina ma podpisaną umowę ze Specjalistyczną Poradnią Psychologiczno-Pedagogiczną w Katowicach, która ma takie uprawnienia. Koszty tych badań finansowane są z budżetu miasta.

Angelina jest chora na autyzm, Bartosz urodził się jako wcześniak, po swoich narodzinach siedem miesięcy spędził na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej Górnośląskiego Centrum Zdrowia Matki i Dziecka. Niedowidzi, cierpi na dysplazję oskrzelowo-płucną, ma za sobą poważną operację. Rodzice tej dwójki nie mieli więc problemów z uzyskaniem opinii, że jak najwcześniejsze rozpoczęcie ich wspomagania jest konieczne.
- Szkoda, że zajęło to tyle czasu, bo Angelina do przedszkola mogła pójść już w maju – żałuje Anna Grzelec. – Straciliśmy cenne miesiące spędzone na regularnej rehabilitacji.

Podobnie było w przypadku Bartosza. Jego mama, Aneta Spendel, po opinię również musiała udać się do Katowic. – Dlaczego nie można zrobić tego na miejscu? – pyta rozżalona kobieta.
- W Świętochłowicach nie funkcjonuje zespół wczesnego wspomagania rozwoju dziecka – wyjaśnia Roman Penkała. - Można powołać taki zespół przy Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, ale najpierw muszą się poprawić warunki lokalowe poradni, dla której poszukiwana jest nowa lokalizacja.

Na przymusowych wycieczkach do Katowic problemy dzieci i ich rodziców się nie kończą.
Uzyskane orzeczenia to przepustka do starania się o miejsce w przedszkolu realizującym pogram wczesnego wspomagania. Tyle, że w Świętochłowicach te starania są bezcelowe. – Do Wydziału Edukacji dzwonię od trzech lat – mówi Aneta Spendel. – Co roku słyszę, że miejsc nie ma. Dzięki pomocy Regionalnej Fundacji dla Niewidomych dowiedziałam się, że istnieje możliwość umieszczenia Bartosza w specjalistycznym przedszkolu „Nasz Dom” w Zabrzu. Pani dyrektor powiedziała, że jeśli skompletuję dokumenty, syn będzie mógł uczestniczyć w zajęciach. Od początku października Bartek chodzi do przedszkola, a ja już widzę efekty. Lepiej chodzi, sam pije z kubka, jest bardziej samodzielny.
Angelina uczy się i leczy w tej samej placówce. Jej mama także zauważa duży postęp, jaki od września zrobiła dziewczynka. – W Zabrzu ma dostęp do rehabilitacji, fizykoterapii, zajęć z logopedą i psychologiem, uczestniczy w dogoterapii i hipoterapii. To wprost bezcenne dla poprawy jej sprawności. Szkoda, że nie wszystkie niepełnosprawne dzieci ze Świętochłowic mają taką szansę.

Szansę, o którą codziennie walczą rodzice. – Wożę Angelinę samochodem – mówi Anna Grzelec. – Specjalnie ustawiłam sobie pracę na nocne zmiany. Wracam rano, jadę z córką do przedszkola, potem z powrotem do domu i kładę się spać by, kiedy mąż ją przywiezie z przedszkola, móc poświęcić dziecku czas.
Aneta Spendel codziennie wsiada z Bartoszem do autobusu. – Robię cztery kursy na tej samej trasie. Mnie to nie przeszkadza, ale boję się o syna. Przed nami zima, śnieg, a on ma obrzęk krtani i tchawicy – mówi zaniepokojona. - Żeby tylko nie okazało się, że więcej czasu spędzi chory w domu niż w przedszkolu.

Obie kobiety wskazują na fakt, że niektóre niepełnosprawne dzieci dowożone są do szkół i przedszkoli gminnymi busami. – Szkoda, że nie nasze – denerwuje się Aneta Spendel. – Kiedy spytałam w wydziale edukacji o taką możliwość, powiedziano mi, że owszem, miasto ma obowiązek dowozu, ale tylko dzieci od 6 lat. - Dowóz dzieci niepełnosprawnych objętych obowiązkiem nauki (od 6 roku życia) do placówek oświatowych jest obowiązkiem gminy – potwierdza Roman Penkała. - Gmina albo organizuje taki dowóz, albo zwraca jego koszty rodzicom, którzy sami dowożą dzieci. Dowóz dzieci lub zwrot kosztów odbywa się na wniosek rodziców. Wszystkie wnioski złożone w tym roku szkolnym w sprawie dowozu dzieci niepełnosprawnych są realizowane, W tym dwa, za zgodą Prezydenta Miasta, dla dzieci poniżej szóstego roku życia – wyjaśnia. – Te panie takiego wniosku nie złożyły.

– Nikt nas o takiej konieczności nie poinformował – oburza się mama Bartosza. – Więcej, kiedy pytałam o taką możliwość w Wydziale Edukacji, dowiedziałam się, że jeśli dziecko, cytuję, działa mi na nerwy i chcę się go pozbyć z domu, to mam je sama wozić. Zasugerowano mi, że wszystkiego, czego syn potrzebuje, mogę nauczyć go sama. Ręce mi opadły, szkoda o tym mówić. Rozgoryczenie Anety Spendel rośnie w miarę, jak opowiada swoich bojach o możliwość edukacji syna. – Robię, co mogę. Płacę dodatkowo, prywatnie, za rehabilitację. Godzina kosztuje 70 zł – wylicza. – Tymczasem zasiłek rehabilitacyjny wypłacany przez Ośrodek Pomoc Społecznej to 60 zł miesięcznie. Jest nam naprawdę trudno, nie sposób też pogodzić się z tym, że żeby stworzyć mu jakieś szanse, muszę myśleć sama. Pomocy z gminy nie ma.

Mamy Bartka i Angeliny zgodnie twierdzą, że możliwość uczęszczania ich dzieci do przedszkola w Świętochłowicach rozwiązałaby wiele problemów. Również tych finansowych. Zarówno one, jak i inni rodzice niepełnosprawnych dzieci będą jednak musieli poczekać.
- W przedszkolu nr 9 zostaną wykonane prace dostosowujące pomieszczenia tego przedszkola do pracy z dziećmi niepełnosprawnymi – zapowiada Roman Penkała. - W tym roku zostanie wykonana dokumentacja techniczna, w budżecie roku 2010 będą zaplanowane środki na wykonanie windy wewnętrznej, podjazdu, łazienek dla osób niepełnosprawnych. W tym roku szkolnym nie ma możliwości zwiększenia liczby miejsc dla dzieci niepełnosprawnych w tym przedszkolu.

Problem nie jest marginalny. Według danych, które zostały przytoczone w uchwale Rady Miejskiej z 31 stycznia 2007 roku w sprawie uchwalenia „Świętochłowickiego programu działań na rzecz osób niepełnosprawnych na lata 2007-2012”, w mieście jest ponad 6000 osób niepełnosprawnych. W tym blisko 250 dzieci.

Marzena Wojewoda-Rączka


Koniecznie zobacz także:

» Co dzieje się w Chorzowie?
»
O czym dyskutują w Radzionkowie
»
Czym żyje Sosnowiec?
»
Zajrzyj do Katowic!



Sprawdź najpiękniejsze śląskie słowo

Dodaj komentarz

zgłoś nadużycie trool, Utworzony: 2009-10-24 00:45:47

Tym osobą, które wymagają wyjaśnienia. W adresach stron pojawiają się błędy typu podanie polskich liter. hmm myślę jednak, że osoby zaznajomione z "serfowaniem" w internecie nie mają takich kłopotów, ponieważ w lot rozpoznają błąd i nie szukają w tym wiekszej sensacji. Niestety osobu które wypowiadają się na takie tematy poprostu nie widzą meritum sprawy, a swoje niedociągnięcia w zakresie obsługi podstawowych narzędzi takich jak przeglądarka maskują szukaniem dziury w całym. Poprostu próbują powiedzieć COŚ, cokolwiek byle powiedzieć. Żal... A w sprawach ważnych należy zawsze wysłuchać obie strony.

zgłoś nadużycie M W-R, Utworzony: 2009-10-22 22:36:14

Zauważyłam, że do podanego przez panią dyrektor linku wkradł się błąd, czyli polski znak w adresie strony.
Pozwalam sobie poprawić:
http://www.ppp.swietochlowice.biz/

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-10-22 21:33:59

już chciałem zapoznać się z rewelacjami dot. porani na stronie o ktorej wspomina pani dyrektor, ale tu niespodzianka bo wyświetla sie komunikat "Firefox nie może odnaleźć serwera www.ppp.swietochłowice.biz.", to jakieś nowe zagranie dyrekcji wspomnianej poradni czy drobny żart?? (żeby nie było explorer tez próbowałem i tam znowu "program Internet Explorer nie może wyświetlić witryny sieci Web" - to chyba jednak nic nie ma o poradni)

zgłoś nadużycie Dyrektor PPP w Świętochłowicach , Utworzony: 2009-10-22 19:52:02

Informuję zainteresowanych, że poradnia wydaje opinie o wczesnym wspomaganiu rozwoju dziecka oraz orzeczenia do kształcenia specjalnego dla dzieci niepełnosprawnych. W roku szkolnym 2008/2009 wydano 4 takie opinie oraz 104 orzeczenia, w roku szkolnym 07/08 – 5 opinii i 85 orzeczeń, a w roku 2006/07 była 1 w/w opinia i 83 orzeczenia. Wydanie powyższych dokumentów poprzedzone jest zastosowaniem odpowiednich procedur zgodnych z obowiązującymi przepisami MEN.

Nasza placówka nie posiada uprawnień do wydawania powyższej dokumentacji dzieciom z wadą wzroku, słuchu i autystycznym. Osoby uzyskują skierowanie do Specjalistycznej PPP w Katowicach. Taką procedurę stosują także poradnie z 10 miast ościennych, między innymi Chorzów, Tarnowskie Góry, Siemianowice.
Zainteresowanych w/w problemem oraz sprawami związanymi funkcjonowaniem poradni zapraszam na stronę internetową naszej placówki http://www.ppp.swietochłowice.biz/ , gdzie chętnie odpowiem na nurtujące państwa pytania.

Nie usatysfakcjonowanych rodziców zapraszam na spotkanie w poradni - w dogodnym terminie – po wcześniejszym telefonicznym ustaleniu daty i godziny. Telefon 322454910.

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-10-19 18:33:32

Co to za poradnia p-p skoro nie może wydawać orzeczeń dla wszystkich dzieci niepełnosprawnych????
Dlaczego sie nie informuje petentów co moga i co im sie należy? Państwu z WE widać nie zależy na pomocy innym a jedynie na ograniczeniu swoich obowiąków do minimum!!!Nieładnie!