2009-11-05
Suche(?) fakty
Brak porozumienia w sprawie podpisania umowy o dostarczane wody i odprowadzanie ścieków do bloku przy ul. Komandra 4a i b oraz odłączenie od dostawy wody trzech kolejnych budynków to smutny bilans 5 listopada. Na Zgodzie bez wody jest już 120 rodzin, 30 z nich nie ma jej od dwóch miesięcy. Od rana w Urzędzie Miejskim trwały rozmowy mające doprowadzić do powrotu wody w kranach. Do godziny 12.30 wydawało się, że konsensus zostanie osiągnięty. Niestety, o 14.00 strony opuściły salę kominkową w minorowych nastrojach. Mieszkańcy ul. Komandra zapowiadają, że w poniedziałek rozpoczną okupację urzędu.
Fot. Silesia Media
Środowa sesja Rady Miejskiej poświęcona sytuacji pozbawionych wody mieszkańców z ul. Komandra była burzliwa. Jako pierwszy głos w dyskusji zabrał Piotr Mocek, reprezentujący właścicieli mieszkań. Rozpoczął mocnym akcentem. – Pan prezydent nie interesuje się ludźmi, którzy nie mają wody, a rozdaje upominki z okazji otwarcia 200-metrowego kawałka drogi - mówił. – Głosujcie w najbliższych wyborach na prezydenta, nie będziecie mieli wody – stwierdził. Dostało się też zastępcy Eugeniusza Mosia, Czesławowi Chrószczowi. – Zastępca zwołał właścicieli mieszkań z ul. Polaka 2a i b w celu omówienia rozwiązania problemu, (wspólnota z tej ulicy również była zagrożona odcięciem wody z powodu nie podpisania umowy – przyp. red), a skończyło się na próbie szantażu i odwołania zarządu.
- Bardzo proszę o pominięcie faktów nie związanych z tematem dzisiejszej sesji – przerywał kilkakrotnie prowadzący obrady wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Andrzej Porada.
- Bez jednej sprawy nie ma drugiej, więc muszę skończyć – uznał Mocek i przystąpił do wyjaśnienia powodów, z jakich nie doszło do podpisania umowy. – Przedsiębiorstwo wodociągowe proponuje nam umowę na zasadzie „ jeden właściciel decyduje o losach pozostałych ludzi” – tłumaczył. – Podpisujemy umowę dziś. Jutro jedna osoba wychodzi, zrywa umowę i znów nie ma wody.
Piotr Mocek objaśnił, że właścicielom mieszkań chodzi o zagwarantowanie umową takiej sytuacji, w której zalegającemu z opłatami lokatorowi CHŚPWiK może odciąć wodę, nie skazując na taki sam los jego sąsiadów. Zaznaczył też, że przedsiębiorstwo nie będzie miało strat, bo różnica między wskazaniami wodomierzy indywidualnych a licznikiem głównym pokryta zostanie w takiej sytuacji przez resztę lokatorów. – Chcemy też wiedzieć, ile wody zostało zużyte i kto jest dłużnikiem wobec wodociągów – powiedział. – Takie dane powinny zostać zawarte na fakturach. Nie może być tak, że ktoś nie płaci i ma odciętą wodę, a reszta płaci i też tej wody nie ma. Nie zgadzamy się na odcięcie wody z powodu wypowiedzenia umowy.
Riposty na wystąpienie Piotra Mocka z upoważnienia prezydenta podjął się Czesław Chrószcz. Przygotowana przez niego prezentacja multimedialna przypominała zapisy ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków, obejmowała też chronologicznie fakty potwierdzające stanowisko gminy w sporze. Zastępca prezydenta przytoczył daty spotkań w UM i pisma z prośbą o zwołanie zebrań wspólnoty. Przypomniał, że MZBM wielokrotnie występował o uchwalenie wezwania do zawarcia przez zarząd wspólnoty umowy z CHŚPWiK, uchwały jednak nie podjęto. – Jest natomiast uchwała o wyłączeniu zarządu wspólnoty z podpisywania umów, którą gmina otrzymała jedynie do wiadomości – mówił. - Wyłączyliście gminę i MZBM, a teraz padają oskarżenia – zwracał się do mieszkańców ul. Komandra. – Wypowiedzi pana Mocka to skandal i manipulacja! Zaprezentowany film potwierdził, że macie zarząd, potwierdził, że uchwały przyjęto w sposób demokratyczny. Tam nie ma miejsca dla gminy i MZBM, tylko wspólnoty i CHŚPWiK. Sami podejmujecie uchwały, gdzie nie jesteśmy wam do niczego potrzebni.
- MZBM tej wody nie zakręcił – rozpoczął swoje wystąpienie dyrektor Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych. Zarzucacie nam, że nie chcemy się włączyć, tymczasem to z naszej inicjatywy zwoływane były dotychczasowe spotkania. We wspólnocie mamy jeden głos, czy państwo to rozumiecie? – pytał. – Pan Buszydlik umowy na wodę nie zawiera, ale na CO zawarł, na wywóz śmieci zawarł. To, co się dzieje na Komandra jest ewenementem na skalę kraju. I pojawiają się kolejne problemy z innymi wspólnotami. Czy muszę mówić, kto nimi zarządza?
Z minuty na minutę atmosfera gęstniała. Łagodzić próbował radny Zbigniew Nowak. Zaproponował, by spór rozstrzygnął sąd, a do tego momentu dostawa wody została wznowiona. – Zakończmy te spory, niech strony siadają do podpisania umowy, nawet jakby była z błędami podpisana to zawsze można ją skorygować.
- Czy sposobem negocjacji jest odcięcie ludziom wody? – pytał radny Marek Palka. – Skoro wcześniej woda była dostarczana bez umowy, to czy nie mogło tak być dalej? Odkręćcie wodę i siadajmy do rozmów, chyba, że chcemy być enklawą na mapie Polski z powodu jakichś dziwnych działań samorządu.
- Spółka wielokrotnie przedstawiała warunki rozliczeni należności za wodomierz główny – przypomniał prezes CHŚPWiK, Krzysztof Broż. – Zarząd CHŚPWiK podjął decyzję o odcięciu dostawy wody z uwagi na notoryczne uchylanie się od popisania umowy na jej dostarczanie, w oparciu o art. 8 ustawy. Jedynym warunkiem porozumienia jest podpisanie przez zarząd tej wspólnoty umowy na warunkach określonych przez ustawę.
Dyskusje trwały jeszcze długo. Stanowiska, zamiast się zbliżać, ulegały coraz większemu usztywnieniu, a przytaczane argumenty traciły z minuty na minutę charakter merytoryczny. Obserwujący sesję mieszkańcy tracili cierpliwość i nawoływali do kierowania się względami ludzkimi, a nie sztywną literą prawa. – Prawo prawem, a woda wodą – denerwował się Józef Sochacki. – Państwo głosy dostali od ludzi, nie od prawa – zwracał się do radnych.
Po przegłosowaniu przez radę dwutygodniowej przerwy w obradach padła propozycja spotkania stron w czwartek. Jej autorem był Jan Michalik, zastępca prezydenta Chorzowa i członek zarządu CHŚPWiK.
Rozmowy miały zakończyć się podpisaniem umowy. Niestety nie udało się podpisać nawet protokołu uzgodnień.
Od godziny 9:30 w sali kominkowej debatowali przedstawiciele właścicieli mieszkań, MZBM, CHŚPWiK oraz gminy. O godzinie 12.00, kiedy Eugeniusz Moś wyjeżdżał na uroczystość otwarcia nowych oddziałów w Szpitalu Powiatowym wydawało się, że wszystko jest już jasne. – Strony uzgodniły swoje stanowiska, jutro o godzinie 14:00 nastąpi podpisanie umowy – cieszył się prezydent. – Ustalono, że umowa zostanie podpisana przez wszystkich właścicieli lokali przy ul Komandra. W imieniu najemców podpisze ją MZBM.
Po opuszczeniu sali przez prezydenta przystąpiono do spisywania protokołu uzgodnień w sprawie podpisania umowy. Sygnować mieli go: go pełnomocnik właścicieli mieszkań, Piotr Mocek, dyrektor MZBM, prezes CHŚPWiK oraz pełnomocnik spółki do spraw umów. Ostatecznie podpisu Piotra Mocka zabrakło. Dlaczego?
- Do protokołu załączony został projekt umowy, która miała zostać jutro podpisana – tłumaczył pełnomocnik właścicieli. – Tyle, że nie była to negocjowana wcześniej przez radców prawnych wersja, a umowa, która została nam przedstawiona 6 października i stanowiąca punkt wyjściowy do dalszych negocjacji. Nie ma w niej sugerowanych przez nas rozwiązań, dalej zastosowana jest zbiorowa odpowiedzialność.
- Dwie godziny temu zgodził się pan na podpisanie tej umowy – zdenerwował się Jerzy Lesik. – Mamy to nagrane – wtórował mu Czesław Chrószcz, wskazując na obecnego na sali pracownika Wydziału Informacji i Promocji Miasta, który rejestrował spotkanie.
Cierpliwości zabrakło też prezydentowi, który po powrocie ze szpitala nie krył swojego zdumienia. – Kiedy wychodziłem, wszystko szło ku dobremu. Nawet zapowiedziałem na uroczystości, że sprawa jest rozwiązana. Co się stało? Zgodziliście się na tę umowę w proponowanym kształcie.
- Myślałam, że mówimy o wersji po negocjacjach radców prawnych reprezentujących CHŚPWiK i właścicieli – odpowiedziała mecenas Elżbieta Uliasz, występująca w interesie lokatorów ul. Komandra 4a i b.
- Szuka pani argumentu do wyjścia z twarzą – skwitował Jerzy Lesik. - Pani, jako radca prawny nie wie, jaki jest załącznik?
- Odstąpiliśmy od zastrzeżeń, których przedsiębiorstwo nie zaakceptowało, ale mam zapewnienia mecenasa Płonki, że nasze wspólne uzgodnienia są obowiązujące – przekonywała mecenas.
- Przedstawiając projekt umowy byłem przekonany, że państwo przeczytali ten projekt. I jeśli uzgodniliśmy, że przyjmujemy taką wersję, to jest to jednoznaczne – powiedział Krzysztof Broż. – Oświadczam, że innej umowy nie będzie, ta i tak jest eksperymentalna i nie wiadomo, jakie poniesie za sobą skutki.
Dalej nie wiadomo więc, kiedy na ul. Komandra będzie woda. I to nie tylko w bloku 4a i b, ale również 2a i b, 6a i b oraz 8a i b, bo dziś we wszystkich tych budynkach odcięty został jej dopływ. CHŚPWiK w oświadczeniu zamieszczonym na swojej stronie internetowej motywuje ten fakt nie podpisaniem umowy na dostarczanie wody przez zarząd wspólnot. We wszystkich budynkach zarządcą jest Jerzy Buszydlik.
Po południu na Zgodzie rozgrywały się dantejskie sceny. Pracownicy wodociągów upoważnieni do zaplombowania zaworu zostali dosłownie pogonieni przez mieszkańców. Na miejscu interweniowała policja, a radni koalicji zapowiedzieli złożenie doniesienia do prokuratury o bezprawnym odcięciu ludzi od dopływu wody.
W poniedziałek najprawdopodobniej skończy się na okupacji Urzędu Miejskiego. Lokatorzy z Komandra zapowiadają, że nie opuszczą murów magistratu, dopóki do ich kranów nie wróci woda. – Będziemy korzystać z wody pana prezydenta – skwitował Piotr Mocek.
Z ostatniej chwili: Dopływ wody do budynków przy ul. Komandra 2a i b, 6a i b i 8a i b został warunkowo przywrócony w późnych godzinach wieczornych. Do poniedziałku mieszkańcy mają czas na podpisanie umów – inaczej krany znowu wyschną. Na kolejną turę rozmów członkowie wspólnot zaproszeni zostali w piątek, o 14.00. O wynikach spotkania będziemy informować na bieżąco.
- Bardzo proszę o pominięcie faktów nie związanych z tematem dzisiejszej sesji – przerywał kilkakrotnie prowadzący obrady wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Andrzej Porada.
- Bez jednej sprawy nie ma drugiej, więc muszę skończyć – uznał Mocek i przystąpił do wyjaśnienia powodów, z jakich nie doszło do podpisania umowy. – Przedsiębiorstwo wodociągowe proponuje nam umowę na zasadzie „ jeden właściciel decyduje o losach pozostałych ludzi” – tłumaczył. – Podpisujemy umowę dziś. Jutro jedna osoba wychodzi, zrywa umowę i znów nie ma wody.
Piotr Mocek objaśnił, że właścicielom mieszkań chodzi o zagwarantowanie umową takiej sytuacji, w której zalegającemu z opłatami lokatorowi CHŚPWiK może odciąć wodę, nie skazując na taki sam los jego sąsiadów. Zaznaczył też, że przedsiębiorstwo nie będzie miało strat, bo różnica między wskazaniami wodomierzy indywidualnych a licznikiem głównym pokryta zostanie w takiej sytuacji przez resztę lokatorów. – Chcemy też wiedzieć, ile wody zostało zużyte i kto jest dłużnikiem wobec wodociągów – powiedział. – Takie dane powinny zostać zawarte na fakturach. Nie może być tak, że ktoś nie płaci i ma odciętą wodę, a reszta płaci i też tej wody nie ma. Nie zgadzamy się na odcięcie wody z powodu wypowiedzenia umowy.
Riposty na wystąpienie Piotra Mocka z upoważnienia prezydenta podjął się Czesław Chrószcz. Przygotowana przez niego prezentacja multimedialna przypominała zapisy ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków, obejmowała też chronologicznie fakty potwierdzające stanowisko gminy w sporze. Zastępca prezydenta przytoczył daty spotkań w UM i pisma z prośbą o zwołanie zebrań wspólnoty. Przypomniał, że MZBM wielokrotnie występował o uchwalenie wezwania do zawarcia przez zarząd wspólnoty umowy z CHŚPWiK, uchwały jednak nie podjęto. – Jest natomiast uchwała o wyłączeniu zarządu wspólnoty z podpisywania umów, którą gmina otrzymała jedynie do wiadomości – mówił. - Wyłączyliście gminę i MZBM, a teraz padają oskarżenia – zwracał się do mieszkańców ul. Komandra. – Wypowiedzi pana Mocka to skandal i manipulacja! Zaprezentowany film potwierdził, że macie zarząd, potwierdził, że uchwały przyjęto w sposób demokratyczny. Tam nie ma miejsca dla gminy i MZBM, tylko wspólnoty i CHŚPWiK. Sami podejmujecie uchwały, gdzie nie jesteśmy wam do niczego potrzebni.
- MZBM tej wody nie zakręcił – rozpoczął swoje wystąpienie dyrektor Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych. Zarzucacie nam, że nie chcemy się włączyć, tymczasem to z naszej inicjatywy zwoływane były dotychczasowe spotkania. We wspólnocie mamy jeden głos, czy państwo to rozumiecie? – pytał. – Pan Buszydlik umowy na wodę nie zawiera, ale na CO zawarł, na wywóz śmieci zawarł. To, co się dzieje na Komandra jest ewenementem na skalę kraju. I pojawiają się kolejne problemy z innymi wspólnotami. Czy muszę mówić, kto nimi zarządza?
Z minuty na minutę atmosfera gęstniała. Łagodzić próbował radny Zbigniew Nowak. Zaproponował, by spór rozstrzygnął sąd, a do tego momentu dostawa wody została wznowiona. – Zakończmy te spory, niech strony siadają do podpisania umowy, nawet jakby była z błędami podpisana to zawsze można ją skorygować.
- Czy sposobem negocjacji jest odcięcie ludziom wody? – pytał radny Marek Palka. – Skoro wcześniej woda była dostarczana bez umowy, to czy nie mogło tak być dalej? Odkręćcie wodę i siadajmy do rozmów, chyba, że chcemy być enklawą na mapie Polski z powodu jakichś dziwnych działań samorządu.
- Spółka wielokrotnie przedstawiała warunki rozliczeni należności za wodomierz główny – przypomniał prezes CHŚPWiK, Krzysztof Broż. – Zarząd CHŚPWiK podjął decyzję o odcięciu dostawy wody z uwagi na notoryczne uchylanie się od popisania umowy na jej dostarczanie, w oparciu o art. 8 ustawy. Jedynym warunkiem porozumienia jest podpisanie przez zarząd tej wspólnoty umowy na warunkach określonych przez ustawę.
Dyskusje trwały jeszcze długo. Stanowiska, zamiast się zbliżać, ulegały coraz większemu usztywnieniu, a przytaczane argumenty traciły z minuty na minutę charakter merytoryczny. Obserwujący sesję mieszkańcy tracili cierpliwość i nawoływali do kierowania się względami ludzkimi, a nie sztywną literą prawa. – Prawo prawem, a woda wodą – denerwował się Józef Sochacki. – Państwo głosy dostali od ludzi, nie od prawa – zwracał się do radnych.
Po przegłosowaniu przez radę dwutygodniowej przerwy w obradach padła propozycja spotkania stron w czwartek. Jej autorem był Jan Michalik, zastępca prezydenta Chorzowa i członek zarządu CHŚPWiK.
Rozmowy miały zakończyć się podpisaniem umowy. Niestety nie udało się podpisać nawet protokołu uzgodnień.
Od godziny 9:30 w sali kominkowej debatowali przedstawiciele właścicieli mieszkań, MZBM, CHŚPWiK oraz gminy. O godzinie 12.00, kiedy Eugeniusz Moś wyjeżdżał na uroczystość otwarcia nowych oddziałów w Szpitalu Powiatowym wydawało się, że wszystko jest już jasne. – Strony uzgodniły swoje stanowiska, jutro o godzinie 14:00 nastąpi podpisanie umowy – cieszył się prezydent. – Ustalono, że umowa zostanie podpisana przez wszystkich właścicieli lokali przy ul Komandra. W imieniu najemców podpisze ją MZBM.
Po opuszczeniu sali przez prezydenta przystąpiono do spisywania protokołu uzgodnień w sprawie podpisania umowy. Sygnować mieli go: go pełnomocnik właścicieli mieszkań, Piotr Mocek, dyrektor MZBM, prezes CHŚPWiK oraz pełnomocnik spółki do spraw umów. Ostatecznie podpisu Piotra Mocka zabrakło. Dlaczego?
- Do protokołu załączony został projekt umowy, która miała zostać jutro podpisana – tłumaczył pełnomocnik właścicieli. – Tyle, że nie była to negocjowana wcześniej przez radców prawnych wersja, a umowa, która została nam przedstawiona 6 października i stanowiąca punkt wyjściowy do dalszych negocjacji. Nie ma w niej sugerowanych przez nas rozwiązań, dalej zastosowana jest zbiorowa odpowiedzialność.
- Dwie godziny temu zgodził się pan na podpisanie tej umowy – zdenerwował się Jerzy Lesik. – Mamy to nagrane – wtórował mu Czesław Chrószcz, wskazując na obecnego na sali pracownika Wydziału Informacji i Promocji Miasta, który rejestrował spotkanie.
Cierpliwości zabrakło też prezydentowi, który po powrocie ze szpitala nie krył swojego zdumienia. – Kiedy wychodziłem, wszystko szło ku dobremu. Nawet zapowiedziałem na uroczystości, że sprawa jest rozwiązana. Co się stało? Zgodziliście się na tę umowę w proponowanym kształcie.
- Myślałam, że mówimy o wersji po negocjacjach radców prawnych reprezentujących CHŚPWiK i właścicieli – odpowiedziała mecenas Elżbieta Uliasz, występująca w interesie lokatorów ul. Komandra 4a i b.
- Szuka pani argumentu do wyjścia z twarzą – skwitował Jerzy Lesik. - Pani, jako radca prawny nie wie, jaki jest załącznik?
- Odstąpiliśmy od zastrzeżeń, których przedsiębiorstwo nie zaakceptowało, ale mam zapewnienia mecenasa Płonki, że nasze wspólne uzgodnienia są obowiązujące – przekonywała mecenas.
- Przedstawiając projekt umowy byłem przekonany, że państwo przeczytali ten projekt. I jeśli uzgodniliśmy, że przyjmujemy taką wersję, to jest to jednoznaczne – powiedział Krzysztof Broż. – Oświadczam, że innej umowy nie będzie, ta i tak jest eksperymentalna i nie wiadomo, jakie poniesie za sobą skutki.
Dalej nie wiadomo więc, kiedy na ul. Komandra będzie woda. I to nie tylko w bloku 4a i b, ale również 2a i b, 6a i b oraz 8a i b, bo dziś we wszystkich tych budynkach odcięty został jej dopływ. CHŚPWiK w oświadczeniu zamieszczonym na swojej stronie internetowej motywuje ten fakt nie podpisaniem umowy na dostarczanie wody przez zarząd wspólnot. We wszystkich budynkach zarządcą jest Jerzy Buszydlik.
Po południu na Zgodzie rozgrywały się dantejskie sceny. Pracownicy wodociągów upoważnieni do zaplombowania zaworu zostali dosłownie pogonieni przez mieszkańców. Na miejscu interweniowała policja, a radni koalicji zapowiedzieli złożenie doniesienia do prokuratury o bezprawnym odcięciu ludzi od dopływu wody.
W poniedziałek najprawdopodobniej skończy się na okupacji Urzędu Miejskiego. Lokatorzy z Komandra zapowiadają, że nie opuszczą murów magistratu, dopóki do ich kranów nie wróci woda. – Będziemy korzystać z wody pana prezydenta – skwitował Piotr Mocek.
Z ostatniej chwili: Dopływ wody do budynków przy ul. Komandra 2a i b, 6a i b i 8a i b został warunkowo przywrócony w późnych godzinach wieczornych. Do poniedziałku mieszkańcy mają czas na podpisanie umów – inaczej krany znowu wyschną. Na kolejną turę rozmów członkowie wspólnot zaproszeni zostali w piątek, o 14.00. O wynikach spotkania będziemy informować na bieżąco.
Marzena Wojewoda-Rączka
Koniecznie zobacz także:
» Co dzieje się w Chorzowie?
» O czym dyskutują w Radzionkowie
» Czym żyje Sosnowiec?
» Zajrzyj do Katowic!
Sprawdź najpiękniejsze śląskie słowo
Ostatnio najczęściej komentowane
- Polowanie z nagonką (42)
- Bronisław Komorowski wygrał wybory prezydenckie... (14)
- Skalpelem w cukrzycę (11)
- Świętochłowiczanka trzecią zawodniczką... (8)
- Apel Straży Miejskiej do mieszkańców Świętochłowic... (4)
- Gdzie będzie pogotowie, czyli LIII sesja... (4)
- LIII sesja Rady Miejskiej (3)
- Studium – reaktywacja (3)
- Świętochłowiccy turyści poznali Wyżynę... (1)
- Chwile strachu na ul. Katowickiej (1)
Najczęściej czytane
Najnowsze informacje
- Oznaczono najważniejsze zabytki Świętochłowic...
- Wakacyjna zbiórka krwi na Zgodzie
- Wysportowani i roztańczeni
- Wypadek na quadzie w Lipinach
- Tenisowy maraton
- Pożar w hucie
- Studium – reaktywacja
- Wakacyjne wycieczki z OSiR Skałka
- Drogowy bilans tygodnia
- Zaginęła Sylwia Przybyszewska
- Gry uliczne w Świętochłowicach
- IV Marsz Autonomii
- Ze Skałki do Ustronia
- Mężczyzna utopił się w stawie Martyn
- Na ratunek zabytkom przemysłowym
- Gdzie będzie pogotowie, czyli LIII sesja...
- Utrudnienia w ruchu na ulicy Hajduki
- LIII sesja Rady Miejskiej
- Wakacyjny dar krwiodawców
- Skalpelem w cukrzycę
- Polowanie z nagonką
- Chwile strachu na ul. Katowickiej
- Świętochłowiczanka trzecią zawodniczką...
- Świętochłowiccy turyści poznali Wyżynę...
- Bronisław Komorowski wygrał wybory prezydenckie...
- Apel Straży Miejskiej do mieszkańców Świętochłowic...
- Strażacy dla powodzian
- Rodzina Eugeniusza Mosia złożyła skargę...
- Mają talent
- Bardzo droga kąpiel


Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-11-09 20:22:33
...
mialem skomentować ... po raz kolejny tę sprawę, ale życie napisało
najlepszy komentarz ... Pan zarządca na odchodnym - wiedząc, że wyleci,
obsłużył sie, jednym z kont wspólnoty - hahaha - 20 patoli poszlo
!!!... i jak mniemam, współwaściele nadal bedą twierdzić, że okrada ich
gmina, wodociągi, rada i ufo ... Ci ludzie nawet nie chcą, by im pomóc. To też jest super-brawo panie zarządzo.
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-11-09 18:46:19
...
mialem skomentować ... po raz kolejny tę sprawę, ale życie napisało
najlepszy komentarz ... Pan zarządca na odchodnym - wiedząc, że wyleci,
obsłużył sie, jednym z kont wspólnoty - hahaha - 20 patoli poszlo
!!!... i jak mniemam, współwaściele nadal bedą twierdzić, że okrada ich
gmina, wodociągi, rada i ufo ... Ci ludzie nawet nie chcą, by im pomóc.To jest piękne -skończcie już dupe zawracać waszą wodą,rozliczcie zarządce,a potem proście o pomoc władzę.
zgłoś nadużycie !!, Utworzony: 2009-11-07 08:22:17
zgłoś nadużycie wykopany, Utworzony: 2009-11-07 00:05:32
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-11-06 18:56:29