2009-09-08
Taka sobie poleczka
V Międzynarodowy Festiwal Polki, jak co roku, zwabił na Skałkę spragnionych rozrywki mieszkańców. Mimo tego, że większość radnych zadecydowała, że na sztandarową świętochłowicką imprezę z budżetu miasta nie zostanie przeznaczona nawet złotówka, festiwal nie zniknął z mapy wydarzeń muzycznych. Nie zniknął, ale i nie powalił ani programem, ani organizacją. Zaskoczył natomiast najniższą w swojej historii frekwencją.
W sobotę ok. godziny 18.00 na Skałce było jeszcze pustawo. Pod sceną „żwirowisko” bawiło się kilkaset osób, muzyka przegrywała konkurencję z kiełbaskami, krupniokami i piwem, z którym nie można było wejść pod scenę. – Jeszcze dwa lata temu na Polce można było usiąść przy stoliku i popijając piwo przysłuchiwać się występom – nie krył żalu pan Mirosław. – Teraz można tylko stać i patrzeć, jak jest na co.
O ile wprowadzone przez organizatorów obostrzenia dotyczące zakazu wejścia na teren żwirowiska wymogła zmiana ustawy o imprezach masowych, długa przerwa w występach przed koncertem Kombii spowodowana była zachowaniem osób odpowiedzialnych za jego przygotowanie. – Ochrona ustawiana była po kątach, ponad pół godziny przed koncertem zarządzono zamknięcie sceny, więc nie mógł wystąpić suport i nastała cisza – dowiedzieliśmy się od jednej z osób pracujących przy organizacji festiwalu. – W efekcie, gdy zespół rozpoczynał granie, pod sceną byli jedynie ochroniarze, a ludzie zaczęli napływać dopiero w trakcie kolejnych piosenek. – Szacujemy, że jest tu koło 6-7 tysięcy osób – potwierdzali policjanci patrolujący w sobotę teren. To najmniejsza frekwencja w porównaniu do wszystkich poprzednich Polek.
Drugi dzień, organizowany przez Towarzystwo Przyjaciół Heiloo pod hasłem „Europa bez granic – Partnerstwo łączy” okazał się dla świętochłowiczan bardziej atrakcyjny. Poprawiła się też pogoda, więc Skałka była oczywistym celem rodzinnych spacerów. Skuteczniej przyciągała też scena przy Tawernie. – Tu jest bardziej swojsko i nie ma tylu ochroniarzy – uznali zgodnie Ewa i Kazimierz, małżeństwo, które na Skałkę przyszło z 5-letnim cocker spanielem. – No i wczoraj na występy nie chciano wpuścić naszego Hektora.
Tym razem zarówno Hektor jak i reszta zgromadzonych wysłuchali koncertów zespołów Wawele i Big Day. Dobrym pomysłem było zaproszenie do zaprezentowania się na scenie młodych artystów z Centrum Kultury Śląskiej, Młodzieżowego Domu Kultury, Szkoły Podstawowej nr 8 i Gimnazjum nr 5.
Tegoroczny Festiwal udowodnił, że prezydent, nawet pozbawiony funduszy na jego zorganizowanie, i tak jest w stanie zrealizować swoje zamierzenia. Pokazał też, że żadne waśnie, toczone między świętochłowickimi samorządowcami nie są w stanie zatrzymać promocyjnej machiny. Machiny, która wystartowała w mocno zwolnionym rytmie i zwiastuje początek zmagań o satysfakcję mieszkańców, której wyraz oddadzą najpewniej za rok.
O ile wprowadzone przez organizatorów obostrzenia dotyczące zakazu wejścia na teren żwirowiska wymogła zmiana ustawy o imprezach masowych, długa przerwa w występach przed koncertem Kombii spowodowana była zachowaniem osób odpowiedzialnych za jego przygotowanie. – Ochrona ustawiana była po kątach, ponad pół godziny przed koncertem zarządzono zamknięcie sceny, więc nie mógł wystąpić suport i nastała cisza – dowiedzieliśmy się od jednej z osób pracujących przy organizacji festiwalu. – W efekcie, gdy zespół rozpoczynał granie, pod sceną byli jedynie ochroniarze, a ludzie zaczęli napływać dopiero w trakcie kolejnych piosenek. – Szacujemy, że jest tu koło 6-7 tysięcy osób – potwierdzali policjanci patrolujący w sobotę teren. To najmniejsza frekwencja w porównaniu do wszystkich poprzednich Polek.
Drugi dzień, organizowany przez Towarzystwo Przyjaciół Heiloo pod hasłem „Europa bez granic – Partnerstwo łączy” okazał się dla świętochłowiczan bardziej atrakcyjny. Poprawiła się też pogoda, więc Skałka była oczywistym celem rodzinnych spacerów. Skuteczniej przyciągała też scena przy Tawernie. – Tu jest bardziej swojsko i nie ma tylu ochroniarzy – uznali zgodnie Ewa i Kazimierz, małżeństwo, które na Skałkę przyszło z 5-letnim cocker spanielem. – No i wczoraj na występy nie chciano wpuścić naszego Hektora.
Tym razem zarówno Hektor jak i reszta zgromadzonych wysłuchali koncertów zespołów Wawele i Big Day. Dobrym pomysłem było zaproszenie do zaprezentowania się na scenie młodych artystów z Centrum Kultury Śląskiej, Młodzieżowego Domu Kultury, Szkoły Podstawowej nr 8 i Gimnazjum nr 5.
Tegoroczny Festiwal udowodnił, że prezydent, nawet pozbawiony funduszy na jego zorganizowanie, i tak jest w stanie zrealizować swoje zamierzenia. Pokazał też, że żadne waśnie, toczone między świętochłowickimi samorządowcami nie są w stanie zatrzymać promocyjnej machiny. Machiny, która wystartowała w mocno zwolnionym rytmie i zwiastuje początek zmagań o satysfakcję mieszkańców, której wyraz oddadzą najpewniej za rok.
Mrukot
Koniecznie zobacz także:
» Co dzieje się w Chorzowie?
» O czym dyskutują w Radzionkowie
» Czym żyje Sosnowiec?
» Zajrzyj do Katowic!
Sprawdź najpiękniejsze śląskie słowo
Ostatnio najczęściej komentowane
- Polowanie z nagonką (42)
- Bronisław Komorowski wygrał wybory prezydenckie... (14)
- Skalpelem w cukrzycę (11)
- Świętochłowiczanka trzecią zawodniczką... (8)
- Apel Straży Miejskiej do mieszkańców Świętochłowic... (4)
- Gdzie będzie pogotowie, czyli LIII sesja... (4)
- LIII sesja Rady Miejskiej (3)
- Studium – reaktywacja (3)
- Świętochłowiccy turyści poznali Wyżynę... (1)
- Chwile strachu na ul. Katowickiej (1)
Najczęściej czytane
Najnowsze informacje
- Oznaczono najważniejsze zabytki Świętochłowic...
- Wakacyjna zbiórka krwi na Zgodzie
- Wysportowani i roztańczeni
- Wypadek na quadzie w Lipinach
- Tenisowy maraton
- Pożar w hucie
- Studium – reaktywacja
- Wakacyjne wycieczki z OSiR Skałka
- Drogowy bilans tygodnia
- Zaginęła Sylwia Przybyszewska
- Gry uliczne w Świętochłowicach
- IV Marsz Autonomii
- Ze Skałki do Ustronia
- Mężczyzna utopił się w stawie Martyn
- Na ratunek zabytkom przemysłowym
- Gdzie będzie pogotowie, czyli LIII sesja...
- Utrudnienia w ruchu na ulicy Hajduki
- LIII sesja Rady Miejskiej
- Wakacyjny dar krwiodawców
- Skalpelem w cukrzycę
- Polowanie z nagonką
- Chwile strachu na ul. Katowickiej
- Świętochłowiczanka trzecią zawodniczką...
- Świętochłowiccy turyści poznali Wyżynę...
- Bronisław Komorowski wygrał wybory prezydenckie...
- Apel Straży Miejskiej do mieszkańców Świętochłowic...
- Strażacy dla powodzian
- Rodzina Eugeniusza Mosia złożyła skargę...
- Mają talent
- Bardzo droga kąpiel


Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-09-17 16:01:02
zgłoś nadużycie Ad. fotogalerii, Utworzony: 2009-09-17 11:33:20
No tak, Kombii bylo gwiazda imprezy. Co wg Ciebie oznacza "smierdzaca mosiowa polka"? Przeciez Mos nie stanal na scenie i nie tancowal polki. Smierdzaca mosiowa polka = m.in. wystep Kombii. Ale jak ktos jest z gruntu na nie, to nawet jakby Rolling Stonesi przyjechali do Swietochlowic, pewnie i tak cala inicjatywa zostala by zgnojona, ze niby Mos sie promuje na plecach Micka Jaggera.
Takie komentarze jak Twoj to zenada i dowod na Twoje malomiasteczkowe zacietrzewienie. Trzeba doceniac to, co sie ma, a nie non stop biadolic. To oczywiscie nie wyklucza konstruktywnej krytyki i wdrazania nowych pomyslow. Tak uwazam.
zgłoś nadużycie Do .AD Fotogaleri, Utworzony: 2009-09-13 09:50:35
zgłoś nadużycie Do poprzednika, Utworzony: 2009-09-11 16:51:03
zgłoś nadużycie Ad. fotogalerii, Utworzony: 2009-09-11 14:59:02