Sobota, 31 Lipca 2010, imieniny: Ignacego, Heleny
2009-11-18

Woda z mózgu, czyli XLIV i XLV sesja Rady Miejskiej

Przerwana dwa tygodnie temu XLIV sesja Rady Miejskiej kontynuowana była w środę od godziny 9.00. Przez kilka godzin toczono spory o udział i zaangażowanie miejskich instytucji i stron konfliktu w rozwiązanie problemu braku wody w bloku przy ul. Komandra 4a i b. A że punkty widzenia tej samej sprawy były różne, płomiennych wystąpień i wzajemnych pretensji nie zabrakło. Aferę wodną, jak określił sytuację jeden z radnych, udało się jednak zakończyć. Umowę na dostawę wody pełnomocnik właścicieli mieszkań podpisywał w chwili, gdy na sali sesyjnej trwały jeszcze obrady.


Fot. Silesia Media
Piotr Mocek, który w dyskusji zabrał głos jako pierwszy, przypomniał przebieg trwającego od 2006 r. sporu z Chorzowsko - Świętochłowickim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji, który przybrał na sile od momentu odcięcia 2 września dopływu wody do budynku przy ul. Komandra. Następnie poinformował radnych, że uzyskał pełnomocnictwo gminy na podpisanie w jej imieniu umowy na wodomierz główny. Powiedział, że choć we wtorek przyniosło mu je do domu dwóch pracowników MZBM, nie zdecydował się go odebrać, ponieważ pełnomocnictwo nie było opatrzone pieczątkami i przypominało „zwykłą kartkę papieru”. To samo pismo otrzymał drogą pocztową: – Dowiedziałem się jednak, że MZBM prawidłowe pełnomocnictwo już wysłał i czeka ono w wodociągach. Nie było też do niego dołączonej umowy trójstronnej – tłumaczył. Mocek nie ukrywał radości, że możliwe stało się sygnowanie umowy w imieniu właścicieli mieszkań, a nie zarządu wspólnoty mieszkaniowej. Pełnomocnik podziękował prezesowi zarządu CHŚPWiK za to, że wyszedł naprzeciw właścicielom i rozpoczął procedurę wznowienia dostawy wody. Słowa wdzięczności pełnomocnik skierował też do osób, które okazały wsparcie i pomoc przy rozwiązaniu konfliktu, a na koniec przeprosił tych, którzy mogli się poczuć urażeni jego słowami z poprzednich sesji.

Problemy z przekazaniem pełnomocnictwa potwierdził zastępca prezydenta, Czesław Chrószcz. – 16 listopada, po przeczytaniu jego treści pan Mocek pełnomocnictwa nie odebrał – zaznaczył. – Zostało więc do niego wysłane. Umowa trójstronna nie została dołączona, bo dopiero między godziną 14.00 a 15.00 pan Mocek dostarczył pozostałe egzemplarze do podpisu. Dziś rano wszystko było podpisane – zapewnił. Zastępca prezydenta dodał też, że umowa ta, określająca sposób płatności za wodę przez właścicieli i lokatorów mieszkań przy ul. Komandra, nie była warunkiem niezbędnym do podpisania umowy na dostawę wody.
- Umowa czeka. Jeśli zostanie podpisana, natychmiast po uzyskaniu pozytywnej opinii sanepidu woda popłynie. Najprawdopodobniej będzie to w piątek rano – stwierdził prezes zarządu CHŚPWiK, Krzysztof Broż.
Radny Jerzy Lesik postanowił dopytać, czym różni się standardowa umowa wersji, za którą optowała wspólnota. Dowiedział się, że gotowy do podpisania dokument nie różni się od standardowego, zmieniona jest tylko reprezentacja. – Zamiast zarządu podpisze ją pełnomocnik w imieniu wszystkich właścicieli – wyjaśnił prezes Broż. – Ale nie chcę wchodzić w szczegóły, bo w moim mniemaniu ta jest dla przedsiębiorstwa korzystniejsza.

Kiedy wydawało się, że sprawa jest jasna, bo umowa czeka, a wolę jej podpisania wyraziły obie strony, rozpoczął się festiwal wspomnień, wyrzutów i rozliczeń. – Chciałabym się dowiedzieć, czy opracowano regulamin dostaw wody, w tym sposób rozliczania różnic wskazań wodomierza głównego a indywidualnych – pytała radna Gerda Król.
- Myślę, że te sprawy dotyczą wspólnoty, tego nie rozstrzygamy – pospieszył z odpowiedzią wiceprzewodniczący Andrzej Porada, który prowadził sesję, jako że była to kontynuacja obrad przerwanych dwa tygodnie temu.
- Czemu umowy na ten blok nie podpisał zarząd, a dla budynków 2,6 i 8 ją podpisał? – zastanawiała się zastępczyni prezydenta, Urszula Gniełka. – Inne są zasady w jednych wspólnotach, a inne w drugich? Myślę, że wiem, o co chodzi. Cytując Pana Mocka „w zasadzie chodzi o to, by zmienić ustawę i lobbować za jej zmianą”. Ale w tej sprawie trzeba się udać do sejmu!

– Podstawowym prawem jest poszanowanie prawa własności – stwierdził radny Marek Palka. – To o to walczyli ci ludzie, i o istotę podejścia do problemu ludzkiego. Czy pan Mocek zmienił prawo? – zdenerwował się. – Pozwólmy im podpisać umowę, zakończmy tę dyskusję. – Mieszkańcy Zgody, gdzie nie ma zgody, walczyli, by płacić za swoje – podkreślił radny Andrzej Morawiec. – Jak doszło do porozumienia, to dobrze. Cieszy mnie to i apeluję, żeby się nie wadzić, bo nas ludzie obserwują. Niech to będzie koniec „afery wodnej”. – Faktycznie, jest to sukces. Mamy teraz w tej wspólnocie dwie osoby zarządzające, bo zarządcą do spraw wody jest pan Mocek – podsumował Czesław Chrószcz dodając, że sprawą wody zajmował się od kwietnia i podejmował wiele prób jej rozwiązania. – Podczas, gdy rada zrobiła sobie przerwę, gmina i pan Mocek rozmawiali z wodociągami.
Do dyskusji włączył się radny Jerzy Lesik, wyrażając pogląd, że rada zrobiła burzę w szklance wody, a niektórzy jej członkowie uczestniczyli w wiecach.
– Pan też uczestniczył, nawet wstęgę pan przecinał – odparował radny Zbigniew Mośko. – Chciałbym też przybliżyć, czym w tym czasie zajmował się zastępca prezydenta – powiedział i przeczytał pismo skierowane przez Czesława Chrószcza do Piotra Mocka. Zastępca prezydenta wystąpił w nim o sprostowanie wypowiedzianych przez pełnomocnika mieszkańców słów, iż zmuszał członków innej wspólnoty do „podpisywania różnych dziwnych rzeczy”. Sprostowanie to ukazać miałoby się na stronie tytułowej piątkowego Dziennika Zachodniego oraz na antenie Świętochłowikiej Telewizji Miejskiej i Aktualności TVP 3, a jako zadośćuczynienie wskazał wpłatę po 5 tysięcy zł na konto Szkoły Podstawowej nr 8 i Gimnazjum nr 5 w Świętochłowicach. Radny Mośko konkludując zapytał, dlaczego zastępca, jeśli poczuł się urażony, nie wystąpił jako osoba fizyczna, a do korespondencji podał adres urzędu, nie swój. Zdziwiło go też zaangażowanie do sprawy radcy prawnego UM Leszka Kłysia, który uzyskał pełnomocnictwo do reprezentowania zastępcy prezydenta. – Czy robi to w godzinach pracy? – zastanawiał się radny Mośko.

– Oto, jak dokonuje się kolejna manipulacja – zdenerwował się Czesław Chrószcz. – Pan Mocek wielokrotnie złamał prawo, parokrotnie w swoich słowach odniósł się do mojej osoby i moich poczynań jako zastępcy prezydenta. Jako Czesław Chrószcz zajmuję się moją żoną, dziećmi i psem, a jako zastępca prezydenta wodą i sprawami urzędu. – Do Rady Miejskiej wpłynęła skarga na zastępcę prezydenta – poinformował przewodniczący Andrzej Szaton. – Skierowana przez wspólnotę mieszkaniową przy ul. Polaka 2 i 2a.
- Czy skarga jest w porządku obrad? – zapytał Czesław Chrószcz.
- Dotyczy sprawy – stwierdził przewodniczący. – Jest sesja, jest dyskusja. Dyskusja poszła w kierunku oceny działań.
- Składam oficjalny protest – zakomunikował zastępca. – Sprawa dotyczy wspólnoty Komandra 4a i b, a to nie dotyczy tej wspólnoty.
Andrzej Szaton mimo protestu ujawnił, że powodem skargi jest doprowadzenie przez zastępcę prezydenta do głosowania nad odwołaniem zarządu wspólnoty, mimo, że spotkanie miało dotyczyć rozwiązania problemu z zawarciem umowy na dostawę wody.

- Od dwóch godzin się przysłuchuję – zabrał głos wiceprzewodniczący Ryszard Chojnacki. – Wszystko zostało powiedziane, strony chcą podpisać. Gdyby nie zbędne wypowiedzi, byłyby już w siedzibie wodociągów i podpisały umowę. Najwięcej wody w Świętochłowicach jest na tej sali, gdzie niektórzy leją wodę i starają się zrobić mieszkańcom wodę z mózgu.
- Nie róbmy show – zgodził się radny Jerzy Lesik. – Rada nic nie ma do tego, czy wspólnota podpisze, czy nie.
Wniosek o zakończenie dyskusji złożył radny Eugeniusz Henć, wniosek przeciwny przewodniczący Szaton. Rada nie wyraziła zgody na ustanie w dysputach, do głosu włączył się mieszkaniec bloku przy ul. Komandra 4a, Józef Sochacki.
- Ci z bloków 2,6 i 8 podpisali umowę, bo nie chcieli przeżywać gehenny, jak my – stwierdził. Zmusiliście wodociągi do podpisania tego!
Radny Lesik postanowił zasięgnąć informacji, kto kogo, do czego zmuszał u źródła.
- Nikt nas do niczego nie zmuszał – tłumaczył prezes Krzysztof Broż. – Odcięcie wody nastąpiło zgodnie z artykułem 8 ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę. Prawo zawarte w ustawie jest obowiązującym we wszystkich przedsiębiorstwach wodociągowych w kraju.
Prezes przypomniał też, że CHŚPWiK uzyskało niezależną opinię prawną poznańskiej kancelarii, która stanowi, że pobór wody bez umowy zakwalifikowany jest jako nielegalny.
Radny Eugeniusz Henć po raz drugi wystąpił z wnioskiem o zakończenie dyskusji. Tym razem został on przyjęty.

Radni przystąpili do rozpatrzenia projektu uchwały w sprawie zajęcia stanowiska dotyczącego sytuacji pozbawienia wody pitnej w budynku przy ul. Komandra 4a i b. Paragraf pierwszy tej uchwały brzmiał „Uznać za niedopuszczalną sytuację pozbawienia mieszkańców wody(…)”, drugi zaś „Udzielić poparcia staraniom mieszkańców o zawarcie indywidualnych umów o dostawę wody i odprowadzanie ścieków.”
Wątpliwości prezydenta Eugeniusza Mosia wzbudził fakt, że wykonanie tej uchwały projektodawcy powierzyli właśnie jemu. - W jaki sposób ta uchwała ma być wykonana? - pytał . – Poza tym w uzasadnieniu znalazł się błąd ortograficzny, taki byk. Zważywszy pisze się przez „ż”.
- Ta uchwała jest bez znaczenia, bo rada nie jest stroną – poparł go radny Lesik.
- Proszę, byście czuwali nad prezydentem – zwrócił się do rady Piotr Mocek. – Bo jeśli gmina cofnie mi upoważnienie, wody znów nie będzie.
- Przestańmy robić z Rady Miejskiej cyrk – zirytował się Jerzy Lesik. – Wnoszę o przerwę, podczas której ta umowa zostanie podpisana.
- Jestem pewien, ze prędzej zostanie podjęta uchwała, niż podpisana umowa – powiedział Andrzej Porada, zgłaszając wniosek przeciwny. Rada nie zgodziła się na przerwę.

Zastępca prezydenta postanowił przypomnieć okoliczności spotkania w sali kominkowej z 5 listopada, podczas którego prawie doszło do podpisania umowy. – O 11.30 zapadło porozumienie, o 13.00 pan Mocek stwierdził, że nie o takiej umowie mówimy. Zastanówmy się, dlaczego?
- Panie Mocek, kto panem steruje? – spytał radny Henryk Kucharczyk. - Nie rozumiem, dlaczego pan karze swoją rodzinę, siebie i mieszkańców brakiem wody. Jak pan chce, to wsiadamy w mój samochód i jedziemy podpisać umowę. Jedziemy, czy ktoś panem steruje? – nie dawał za wygraną.
Po wymianie zdań między Andrzejem Poradą a Czesławem Chrószczem z wnioskiem o zakończenie dyskusji wystąpił radny Marek Palka.
- Czy podjęcie uchwały przeszkodzi w podpisaniu umowy? – pytał. - Chodzi o problem, o ludzi, nie o ortografię.
Ostatecznie za projektem uchwały głosowało 14 radnych, przeciw było 4, a 3 się wstrzymało. Nie głosowali Henryk Kucharczyk i Jerzy Lesik, którzy po ogłoszeniu głosowania wyszli z sali sesyjnej. Po zakończeniu sesji opuścili ją również mieszkańcy bloku przy ul. Komandra 4a i b.

Sesja XLV

Po ok. 20 minutach przerwy rozpoczęła się kolejna sesja, zwołana na wniosek siedmiu radnych Porozumienia Świętochłowickiego. Również te obrady poświęcone zostały najgorętszej ostatnio w mieście sprawie, czyli brakowi wody na ul. Komandra. Zgłoszona została autopoprawka, by w treści przygotowanej 2 tygodnie temu uchwały słowo „zarządca” zamienić na „pełnomocnik”.
Zebrani wysłuchali informacji zarządu CHŚPWiK na temat sytuacji związanej z podpisaniem mowy na dostawę wody. Prezes Broż po raz kolejny omówił ostatnie wydarzenia. Tym razem zdradził też, dlaczego jego zdaniem podpisanie umowy z właścicielami, a nie z zarządem jest korzystniejsze dla przedsiębiorstwa. – Od windykacji mamy teraz wszystkich właścicieli, a nie tylko zarządcę - tłumaczył. – Jeśli decyzja sanepidu będzie pozytywna, w piątek rano będzie woda. Pan Mocek umówił się na podpisanie umowy na jutro.
Prezes poprosił radnych, aby, jeśli nie mają pytań, pozwolili jemu i pozostałym pracownikom CHŚPWiK wrócić do przedsiębiorstwa. Ci się zgodzili. W ostatniej chwili, gdy prezes już się pakował, odezwał się Jerzy Lesik. – Jestem zaskoczony, ze dziś nie będzie podpisana umowa.
- A czy gdyby była podpisana dziś, to woda byłaby szybciej? – spytał prezesa wiceprzewodniczący Porada. – Nie, w piątek – odpowiedział Krzysztof Broż.

Głos jako kolejny zabrał dyrektor MZBM, Ignacy Kściuk. – Cokolwiek by nie powiedzieć, jedno jest pewne. To dzięki działaniom władz miasta i wodociągów woda będzie – rozpoczął. – Takie sytuacje są też gdzie indziej, a nie robi się przedstawień. Na ul. Świdra 9 ludzie są pół roku bez wody, więc życzyłbym sobie, aby taka sama troska rady była też w tym przypadku. Tam nie ma takiego reprezentanta, radny Chojnacki jako jeden z nielicznych zajął się tą sprawą. My we wspólnocie na Komandra mamy tylko jeden głos i proszę mi wierzyć, że gdybyśmy w czymkolwiek naruszyli prawo, nie stałbym dziś tutaj.

Następnym punktem w porządku obrad było wystąpienie radcy prawnego UM, Leszka Kłysia.
- Odbył się szereg spotkań, problemy formalno-prawne zostały uzgodnione – stwierdził. – Teraz uchwała ma sens z autopoprawką: „rada miejska apeluje do pełnomocnika o podpisanie umowy w takiej formie, jaka została wynegocjowana”.
Po przejściu do omawiania projektu, głos zabrał wiceprzewodniczący Chojnacki. – W jaki sposób nastąpi wykonanie tej uchwały i jakie środki finansowe za sobą pociągnie? – spytał.
- Wystąpimy z apelem jako gmina – odpowiedział Czesław Chrószcz. – Koszt: jednej kartki papieru, tuszu i pracy pracownika. Wyślemy pocztą, o ile pani naczelnik Wydziału Administracyjnego ma jeszcze znaczki. Jeśli nie, goniec zawiezie go samochodem, wtedy koszty wzrosną.

- Właśnie dzwoniłem do pana Mocka, wyjaśnił mi, jaki jest powód, dla którego chciał podpisać umowę jutro – poinformował radny Zbigniew Mośko. – Myślał, że przedstawiciele zarządu CHŚPWiK dalej zasiadają na sali, ale po uzyskaniu ode mnie informacji, że wrócili do siedziby, pan Mocek już udaje się podpisać umowę.

Wiceprzewodniczący Porada zgłosił natomiast swoje uwagi do problemu autopoprawki. – Państwo ją proponujecie, bo mieszkańcom się udało – uznał. – Trwaliście na stanowisku, że umowę musi podpisać zarządca. Nie zmieniliście porządku obrad, tu dalej jest „zarządca”, nie „pełnomocnik”. - To są pana wymysły. W ustawie jest zapis, że umowę podpisuje zarządca – zabrał głos Jerzy Lesik. Wtedy uchwała była jak najbardziej na czasie. Na sali jest siedmiu wnioskodawców i w każdej chwili mogą wyrazić wolę na zmianę zapisu w projekcie uchwały.

- Pytałem pana Mocka, kto nim steruje, a raczej doradza – odezwał się radny Kucharczyk. – Dziś wychodzi radny Mośko i mówi – dzwoniłem, pan Mocek już jedzie. A więc szanowni doradcy, szkoda, że nie doradziliście tym ludziom wcześniej. - Czy na tej sali są doradcy pana Mocka? – spytał przewodniczący Szaton. – Jeśli tak, to niech podniosą rękę. Tak, to bardzo śmieszne, panie zastępco prezydenta – zwrócił się do ubawionego Czesława Chrószcza. - Proponuję 5 minut przerwy.
5 minut okazało się jednak niewystarczające i po powrocie na salę przewodniczący zwrócił się do rady o przegłosowanie kolejnych dwudziestu. – Czekają, aż Mocek podpisze – skomentowała zastępczyni prezydenta, Urszula Gniełka.

Przerwa okazała się dłuższa, ale bardzo ciekawa. Kiedy radni wrócili do ławek i oczekiwali na dostarczenie im poprawionego projektu uchwały, wywiązał się szereg rozmów. Atmosfera w niczym nie przypominała tej napiętej jak struna jeszcze kilka chwil wcześniej. Obserwatorzy mogli się dowiedzieć na przykład, co i komu powinna postawić wspólnota przy ul. Komandra, jak piękną kobietą w młodości była jedna z radnych, za co Kain zabił Abla, o czym marzy po przebudzeniu radny Nowak i dlaczego Henryk Kucharczyk chciałby wziąć udział w głodówce.

Kiedy radny Lesik doniósł projekt uchwały, kolejną poprawkę do niej zaproponował Andrzej Porada. – Wnoszę o zmianę treści. Do podpisania umowy są potrzebne dwie strony – powiedział. – Proponuję „RM apeluje do pełnomocnika właścicieli i zarządu CHŚPWiK o zawarcie umowy”. Radni-wnioskodawcy wyrazili zgodę na kolejną zmianę i ku zdziwieniu wielu osób uchwała została przegłosowana jednogłośnie. Rozległy się brawa.
- Chciałbym tylko poinformować, że pół godziny temu, po opuszczeniu budynku przez zarząd wodociągów, umowa z właścicielami została podpisana – powiedział Piotr Mocek, który wrócił do urzędu.
Po jego wypowiedzi zerwała się kolejna fala oklasków, a sesja dobiegła końca.

Marzena Wojewoda-Rączka


 
Galeria zdjęć (8): XLIV i XLV sesja Rady Miejskiej
fot. Silesia Media
XLIV i XLV sesja Rady MiejskiejXLIV i XLV sesja Rady MiejskiejXLIV i XLV sesja Rady MiejskiejXLIV i XLV sesja Rady Miejskiej
XLIV i XLV sesja Rady MiejskiejXLIV i XLV sesja Rady MiejskiejXLIV i XLV sesja Rady MiejskiejXLIV i XLV sesja Rady Miejskiej
Koniecznie zobacz także:

» Co dzieje się w Chorzowie?
»
O czym dyskutują w Radzionkowie
»
Czym żyje Sosnowiec?
»
Zajrzyj do Katowic!



Sprawdź najpiękniejsze śląskie słowo

Dodaj komentarz

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2010-01-22 17:38:48

Zdeterminowani i wywalczyli swoje a MY?Jestem pełen uznania dla MOCKA mimo tego ze mieszkańcy innych bloków go opuścili Nie odpuścił i dopiął swegoUdowodnił że wbrew słowom Prezydenta Mosia i jego popleczników niemożliwe stało się możliwe!!!!Takich ludzi potrzeba nam więcej!!!A nie prezydentów którzy trafiają za kratki!!!  

zgłoś nadużycie M-i, Utworzony: 2009-11-30 18:59:34

Nie zapominajmy, ze został wybrany przez mieszkańców ...

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-11-25 20:31:34

Ludzie - teraz sie dziwicie , a kto wybieral tego GIGANTA WIEDZY z Chropaczowa - KUCHARCZYKA ???????

zgłoś nadużycie Ch...., Utworzony: 2009-11-24 18:55:59

nie dorasta Mu do piet...

zgłoś nadużycie a ja myślę..., Utworzony: 2009-11-24 17:12:11

że obecny Nowak to facet na poziomie i nie zadaje sie z takimi [pip] jak chrószcze i inne ... a jesli juz musi to i tak zachowuje klasę - wszystkie sprawy załatwia inteligentnie