Sobota, 31 Lipca 2010, imieniny: Ignacego, Heleny
2009-07-14

Wysoka część rady, czyli XXXVI sesja Rady Miejskiej

Choć ostatni radny wyszedł z sali sesyjnej kilka minut po godzinie 18.00, XXXVI sesja Rady Miejskiej wciąż trwa. Przewodniczący nie mógł jej zakończyć, ponieważ nie było quorum. Radni Porozumienia Świętochłowickiego w akcie protestu przeciwko nie dopuszczeniu do głosu dyrektora MZBM opuścili obrady, a koalicji do ich kontynuowania zabrakło jednego głosu. Jak długo potrwa pat – nie wiadomo.


Fot. Silesia Media
Wtorkowe obrady pokazały, jak istotna jest w polityce matematyka. Nieobecność Urszuli Owoc-Kani, Stanisława Kijaka i Szymona Ziemka sprawiła, że radni koalicji własnymi siłami nie mogli stworzyć niezbędnego do podejmowania uchwał quorum. Rada liczy 23 osoby, więc jedenastka radnych nie była w stanie samodzielnie przegłosować żadnej decyzji.
Na początku sesji zdawało się to być bez znaczenia, zwłaszcza, że w porządku obrad znajdowała się istotna dla mieszkańców uchwała dotycząca wykupu mieszkań gminnych, na której podjęciu zależeć powinno obu stronom lokalnej sceny politycznej. Schody zaczęły się, kiedy do projektu uchwały koalicjanci chcieli wnieść autopoprawki. - Polegają one na dodaniu do treści uchwały załączników zawierających wykaz lokali socjalnych i budynków socjalnych w mieście - tłumaczył przedstawiający projekt uchwały autorstwa 6 radnych koalicji wiceprzewodniczący RM Andrzej Porada.
- Wnoszę o 30 minut przerwy, by przeanalizować tę zmianę – zaproponował radny Jerzy Lesik.
- Jedyną zmianą jest czas obowiązywania możliwości zakupu mieszkań z bonifikatą – mówił Andrzej Porada. – Załączniki do niej są takie same jak w uchwale obowiązującej, chcemy tylko, by nasi mieszkańcy mieli możliwość wykupienia lokali przez okres dłuższy niż rok. Wkrótce poprzednia uchwała przestanie obowiązywać, warto zapisać, że czas udzielania bonifikaty będzie nieograniczony.
- Klub radnych Porozumienia Świętochłowickiego jest jak najbardziej za bonifikatą, ale trzeba zaktualizować wykazy budynków – nie dawał za wygraną radny Lesik. – Nawet w przyszłym tygodniu można się zebrać, mimo okresu urlopowego radni z chęcią przybędą na sesję, dobrze jednak, gdyby ktoś z MZBM wypowiedział się, czy ujęte w załącznikach wykazy budynków są aktualne.
- Jeśli radni Porozumienia są za, to za dwie minuty możemy mieć uchwałę – stwierdził Andrzej Porada. – Nie twórzmy luki, w której nie będzie można sprzedać lokali z bonifikatą.

Wniosek Jerzego Lesika o zarządzenie przerwy nie został przyjęty. Z kolejnym wystąpił radny Zbigniew Nowak, wnosząc o skreślenie z projektu uchwały punkt dotyczący sprzedaży z 60% bonifikatą mieszkań adaptowanych lub wybudowanych po 2000 r. W praktyce gmina posiada tylko jeden taki budynek, przy ulicy Chopina 39, więc to jego lokatorzy byli zainteresowani uzyskaniem takiego samego jak inni świętochłowiczanie rabatu.
- Wiem, że zaraz będę posądzony o populizm. Jednak o cenie mieszkań powinna decydować jednie ich wartość – przekonywał radny Nowak. – Budynek, o którym mówimy jest zmodernizowany, ocieplony, wiadomo, że jego lokatorzy zapłacą za swoje mieszkania więcej, ale to powinien orzec rzeczoznawca.
- Czegoś tu nie rozumiem – zdziwił się Jerzy Lesik. – Byłem przekonywany, że uchwała jest bez zmian. Podpisało ją sześciu wnioskodawców, między innymi radny Porada, który mnie o tym przekonywał. Uzgodniliście to między sobą, czy to koncert życzeń? Dlaczego więc nie zwiększyć bonifikaty także dla lokatorów domków jednorodzinnych? Panowie, wnoszę o przerwę ze względu na wniosek radnego Nowaka.
- Nie rozumiem pana zdziwienia – odpowiedział Andrzej Porada – Nad każdym projektem uchwały można dyskutować, każdy z radnych ma prawo do własnej inicjatywy i korekt. Ogłaszanie przerwy przy każdym wniosku jest bez sensu.
- To mój wniosek, nie klubu – wyjaśnił Zbigniew Nowak. – Jeśli chodzi o domki przyznaję, że temat mi umknął, bo nikt z ich najemców nie zwrócił się do mnie w tej sprawie, a zrobili to właśnie lokatorzy z ul. Chopina.

- To są wnioski daleko idące, które będą miały skutki finansowe dla gminy – powiedział radny Lesik. – Jako radny nie wiem, jak daleko idące, więc chętnie posłucham opinii zarządcy, czyli MZBM. Podejmowanie czegoś na kolanie jest zbyt ważne w tej materii. Statut mówi wyraźnie, że wraz z uzasadnieniem uchwały należy przedłożyć też informację o jej skutkach finansowych.
Próbę wyjaśnienia spornej kwestii podjął przewodniczący Andrzej Szaton. – Do projektu uchwały dołączyłem opinię prawną, wątpliwości przez pana przedstawione nie znalazły w niej potwierdzenia. Wydaje mi się, że są niesłuszne, skoro radca prawny ich nie miał.
- Dobrze pan stwierdził, wydaje się panu – ripostował Jerzy Lesik. – Skutki finansowe nie są ujęte, więc podtrzymuję swoją wypowiedź.
Odpowiedzi radnemu Lesikowi udzielił Andrzej Porada, dość ochoczo sygnalizując wyręczenie w tej kwestii przewodniczącego.
- To jest tylko przedłużenie obowiązywania uchwały – mówił. - Skutki finansowe oczywiście będą, ale dziś nikt tego nie policzy. Proszę nie przedłużać, to oczywista oczywistość.
- Radny Nowak sam powiedział, że będzie posądzony o populizm – zauważył radny Henryk Kurek. – Jak mam samochód z 2000 i z 1980 roku, to musi być różnica. Ale ma tam swoich wyborców, ja go rozumiem.
- Pan potwierdził to, co powiedziałem – stwierdził Zbigniew Nowak. – O cenie samochodu decyduje jego cena, nie kwota obniżki. W tym budynku są lepsze warunki, więc mieszkańcy zapłacą więcej.

Głos w dyskusji postanowiła zabrać również zastępca prezydenta Urszula Gniełka. – Uchwały tego typu rodzą niesamowite skutki, zasób gminy się zmienia, a ta ma przecież obowiązek zapewnienia dachu nad głową swoim mieszkańcom. Radny musi patrzeć na całą gminę.
- Nawiążę do słów radnego Lesika o moich wątpliwościach – zapowiedział Andrzej Szaton. – W związku z tym, że nie mam wykształcenia prawniczego, poproszę o opinię radcy prawnego.
- Ja swoja opinię podtrzymuję – oznajmił radca Leszek Kłyś. – Ale pojawił się wniosek radnego Nowaka, w którym nie ma uzasadnienia ekonomicznego. Uchylenie tego przepisu mówiącego, że mieszkania w nowych budynkach można sprzedać za 60% ich wartości spowoduje duże skutki. Jeśli gmina w przyszłości wybuduje nowe lokale i sprzeda za 90%, to z ciekawością będę taki wyścig do nich oglądał.
- Proszę o ogłoszenie przerwy, trochę namieszałem, ale cel jest słuszny – zgłosił Zbigniew Nowak. – W trakcie przerwy strony wypracują jakiś kompromis, może dokonamy jakiejś korekty, zapoznamy się ze stanowiskiem MZBM.
- Skoro zaproponował pan anulowanie poprzedniego wniosku, to chciałbym wiedzieć, do którego się pan przychyla – usiłował się dowiedzieć Andrzej Szaton. – Nie chcę, by posądzono nas, że jest jakaś zmowa.
- Przychylałbym się do wniosku o przerwę – uściślił radny Nowak.
- Ogłaszam 5 minut przerwy – zakomunikował przewodniczący. – Choć radny Porada się na nią nie zgadza.
- To wniosek jednego radnego, nie żadna Targowica – powiedział Andrzej Porada. – A przewodniczący nie ma prawa ogłaszać przerwy.
- Faktycznie – zreflektował się Szaton. – Zgłaszam wniosek formalny o ogłoszenie przerwy. Kto jest za?
10 radnych podzieliło jego opinię, więc przerwa się rozpoczęła. Radny Porada skrupulatnie odliczając czas po upłynięciu przewidzianego czasu włączył gong zapraszający radnych na salę obrad, wyręczając w tym przewodniczącego. Jednak Porozumienie Świętochłowickie reprezentowała w ławach jedynie radna Gerda Król. Minuty mijały, a pozostali radni na salę nie wracali.

- Nie wiem, czy to ma być bojkot, czy uchylanie się od głosowania nad wnioskiem radnego Nowaka – zastanawiał się głośno Andrzej Szaton. Po jego słowach salę opuściła prezydent Urszula Gniełka, która postanowiła sprawdzić, dlaczego radni nie wracają.
- Poczekajmy na panią prezydent – stwierdził przewodniczący. – Może ktoś nie ma zegarka, pani prezydent z pewnością dowie się, co się dzieje. Rzeczywiście, po chwili radni zajęli swoje miejsca. Chęć zabrania głosu zasygnalizował prezydent Eugeniusz Moś.
- Obawiam się, że kolejność procedowania została zakłócona, nie było to omawiane na komisjach i skonsultowane z zarządcą – rozpoczął. – Są na tej sali licencjonowani zarządcy nieruchomości, pani Król i pan Glombik, oni doskonale się orientują w sprawie. Uważam, że właściciel, czyli gmina i jej organ wykonawczy, czyli Rada Miejska powinny zasięgnąć opinii MZBM. Upoważniam do wystąpienia na temat stanu zasobów mieszkaniowych gminy dyrektora MZBM pana Ignacego Kściuka i Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego pana Mariana Budzisza. Proszę przewodniczącego o umożliwienie im wystąpienia.
- Pan ma takie same uprawnienia licencjonowanego zarządcy nieruchomości – zauważył przewodniczący. – Dlatego tylko panu pozwolę wystąpić, jeśli się pan na to zdecyduje. Teoretycznie prezydent na pewno posiada najlepszą wiedzę o zasobach nieruchomości w gminie, bo jest prezydentem od 9 lat – stwierdził.
Przez ławy Porozumienia Świętochłowickiego przeszedł szmer niezadowolenia. Nie krył go też Eugeniusz Moś. – Apeluję o nie ignorowanie sugestii fachowców – powiedział. – Chciałbym, żeby przewodniczący nie był głuchy, ponawiam upoważnienie. Panie przewodniczący, apeluję do pana świadomości.
- Moja świadomość jest dobra, mam swój rozum i zrobię, jak uważam – zapowiedział Andrzej Szaton, po czym zarządził głosowanie nad wnioskiem radnego Nowaka o wykreślenie z projektu uchwały paragrafu mówiącego o 60%-owych bonifikatach przy sprzedaży mieszkań nowych lub zmodernizowanych budynkach. Wniosek jednak nie przeszedł, a oburzenie radnych Porozumienia narastało.
- W związku z tym, że przewodniczący nie dopuścił do głosu zarządcy, zapraszam radnych PŚ do opuszczenia sali – zakomunikował radny Henryk Kucharczyk, a jego klubowi koledzy przeszli do sali kominkowej i zajęli miejsca przy okrągłym stole. Na opustoszałej sali sesyjnej pozostało tylko 11 koalicjantów.
- Chciałbym poprosić o 10 minut przerwy – zaproponował Zbigniew Mośko
- Wysoka rado a właściwie wysoka część rady, przykro mi bardzo, nie ma quorum – zauważył Andrzej Porada.
- Rada bez quorum nie może podejmować uchwał, a więc także decydować o przerwach, bo są one również zapisywane w protokole – potwierdził radca Leszek Kłyś. – Jak ktoś chce, to może sobie uchwalić uchwałę, ale wojewoda, czy ma sympatię, czy nie, ją uchyli – uśmiechnął się.

Atmosfera zaczynała gęstnieć. – Mnie się taka współpraca nie podoba – powiedział z ławy radny Nowak. – Żeby jeden człowiek decydował, co się dzieje na tej sali… Dziękuję wam bardzo za dzisiaj – stwierdził zdenerwowany i ruszył do wyjścia. Po interwencji przewodniczącego, który wyszedł w ślad za nim wrócił jednak na swoje miejsce. – Poniosło mnie – wytłumaczył po chwili.

Radni Porozumienia zebrali się w gabinecie prezydenta, a koalicjanci w gabinecie przewodniczącego. Ci drudzy wrócili na salę sesyjną, na próżno jednak czekali na kolegów z PŚ.
- Nie ma warunków do kontynuowania sesji, nie ma quorum – uznał po dłuższym czasie przewodniczący Szaton. – O kontynuacji powiadomię wtedy, gdy uzyskam informację, że quorum będzie – zapowiedział.

Na pierwszej części sesji nie udało się uchwalić żadnej uchwały. Animozje między obozem prezydenckim a koalicją sięgnęły zenitu, a jeden z obserwatorów śledząc rozgrywające się na Katowickiej 54 wydarzenia stwierdził – Obydwie opcje na tym popłyną.

Kiedy sesja zostanie dokończona, nie wiadomo. Z pewnością jednak radni przed kolejnym starciem dokładniej liczyć będą swoje siły. Tym bardziej, że nie udało się we wtorek podjąć dyskusji na temat słynnej już publikacji w najnowszym numerze „Świętochłowickiego Witraża”, która i tak gorącą atmosferę lokalnej polityki doprowadziła do wrzenia. Nie trudno się domyślić, że w dalszych punktach porządku obrad sprawa komunikatu radnych PŚ prędzej czy później zostałaby podniesiona.

Jedno jest pewne – śledzenie wydarzeń rozgrywających się ostatnio w Urzędzie Miejskim do nudnych zajęć nie należy. Przekonała się dziś o tym ekipa telewizji TVS. Pracownik ochrony zatrudniony w urzędzie miasta usiłował uniemożliwić jej wejście na salę sesyjną. Ponadto wszyscy goście zostali zmuszeni do wpisania swoich nazwisk do specjalnie przygotowanego formularza. Ostatecznie TVS zaprosił do udziału w sesji przewodniczący Szaton, a obserwatorzy i pozostali dziennikarze złożyli swoje podpisy na liście obecności. Co dalej? Czas pokaże.
Marzena Wojewoda-Rączka


 
Galeria zdjęć (8): XXXVI Sesja RM
fot. Silesia Media
XXXVI Sesja RMXXXVI Sesja RMXXXVI Sesja RMXXXVI Sesja RM
XXXVI Sesja RMXXXVI Sesja RMXXXVI Sesja RMXXXVI Sesja RM
Koniecznie zobacz także:

» Co dzieje się w Chorzowie?
»
O czym dyskutują w Radzionkowie
»
Czym żyje Sosnowiec?
»
Zajrzyj do Katowic!



Sprawdź najpiękniejsze śląskie słowo

Dodaj komentarz

zgłoś nadużycie szarak, Utworzony: 2009-07-17 22:28:36

gadać to se każdy może,zwłaszcza pod publiczke by głosy zdobyć.Wiecej pokory a mniej obłudy

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-07-17 18:51:18

A jak glosowal Pan PORADA ? Byl przeciw wnioskowi radnego NOWAKA o zrownanie bonifikat .Panie Zbyszku NOWAK -102 glosy w przyszlych wyborach ma Pan jak w szwajcarskim banku ,a cala reszta Szanownej Rady "stara" i"nowa" dostanie czerwona kartke !

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-07-17 14:59:14

Ciekaw jestem kiedy szczury wroca na okret i dokoncza Sesje .Na razie wakacje wazniejsze niz mieszkancy .Uwzglednimy to w przyszlych wyborach .

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-07-17 14:14:24

Wydaje mi się, że przeciw mieszkańcom budynku przy Chopina 39 głosowało tylko ugrupowanie mosia. Pozostali radni, za wyjatkiem p.Nowaka nie wypowiedziało się na ten temat i wstrzymali się od głosu. Intencja była jedna, przedłużyć możliwość nabywania mieszkań.

zgłoś nadużycie Edi, Utworzony: 2009-07-17 10:40:44

Żenujący poziom komentarzy. Takie pranie brudów nie przystoi radnym. Oby w wyborach nie wybrali mieszkańcy ani jednego z tej RM